Pavlović odpowiedziała na zaczepkę Zillmann. Jasny komunikat ws. "Tańca z Gwiazdami"
Katarzyna Zillmann w ubiegłym roku, w jesiennej edycji "Tańca z Gwiazdami", dotarła do półfinału programu. Wówczas do finału przeszły trzy pary i wioślarka musiała obejść się smakiem. Kiedy w najnowszej edycji show do ostatniego odcinka serii zakwalifikowano cztery duety, Zillmann powiedziała w żartobliwy sposób, co o tym myśli. Sprawę skomentowała Iwona Pavlović. Nadała jasny komunikat.

Katarzyna Zillmann spotkała w jesiennej edycji programu nową miłość - związała się ze swoją taneczną partnerką, Janją Lesar. Obie panie kontynuują teraz swoją taneczną przygodę: biorą udział w teledyskach i nagrywają kolejne wideo na swoje profile w mediach społecznościowych.
Katarzyna Zillmann skomentowała awans czterech par do finału "Tańca z Gwiazdami"
"Ja, gdy Taniec z Gwiazdami odkrywa, że może dać jednak cztery pary w finale (...) Wciąż się po tym nie pozbierałam" - napisała Katarzyna Zillmann po tym, jak w półfinałowym odcinku "Tańca z Gwiazdami" do finału, mimo wcześniejszej dogrywki, weszły cztery, a nie trzy pary.
Później wioślarka tłumaczyła, że jej wypowiedź miała mieć żartobliwy ton i wiele osób się na tym nie poznało. To jednak, co napisała, szybko poniosło się po sieci i nie tylko. Teraz na jej słowa zareagowała Iwona Pavlović. Jurorka postanowiła spojrzeć na całą sprawę z nieco innej perspektywy.
Iwona Pavlović skomentowała wypowiedź Zillmann
Iwona Pavlović najpierw skupiła się na podjętej przez jurorów decyzji o dopuszczeniu czterech par do finału, która nie spotkała się ze zbyt dobrym przyjęciem przez widzów. "Proszę pamiętać, że ten program jest na licencji. Tu rządzi regulamin. To nie jest tak, że my sobie robimy, co chcemy. Śmiem twierdzić, że z edycji na edycję jakieś drobne rzeczy z Anglii docierają do nas i się zmieniają" - mówiła w rozmowie z Polsatem. Potem postanowiła odnieść się do niedawnego zamieszania wokół Katarzyny Zillmann i jej słynnej już reakcji.
"Zawsze się troszeczkę dziwię tym spekulacjom. A czemu nie można było wcześniej? No nie można było. Gdzieś mi się otarło, że Kasia miała troszeczkę żal. Naprawdę uważam, że świat się zmienia. Niech Kasia pomyśli, czy wcześniej w ogóle miałaby szansę zatańczyć z kobietą. My nie robimy nic przeciwko komuś" - podsumowała jurorka. Finał "Tańca z Gwiazdami" odbędzie się już 10 maja. Program można oglądać na antenie telewizji Polsat od 19:55.










