Padło pytanie o żonę Szczęsnego. Bramkarz od razu przyznał. "Tu będzie problem"
Wojciech Szczęsny w ostatnim czasie opowiedział o sobie portalowi GQ.pl. W ramach wywiadu, wykonano również z jego udziałem dość oryginalną sesję zdjęciową, m.in. z udziałem konia. Bramkarz opowiadał o początkach swojej relacji z żoną, a także o dręczącym go od lat bólu. Temat małżonki wrócił w krótkiej serii pytań i odpowiedzi.

Odkąd Szczęsny gra dla FC Barcelony, w sieci pojawia się coraz więcej materiałów z udziałem jego i Mariny Łuczenko-Szczęsnej. Widać na nich, że para jest bardzo zgrana, ale lubi też sobie lekko dogryzać przy każdej okazji. Tak było także i tym razem. Po każdym dowcipie pojawia się jednak czas na wyznanie miłości.
Wojciech Szczęsny dostał od żony pytanie o nią samą
Portal GQ.pl wszedł na polski rynek z przytupem i w ramach pierwszych publikowanych tekstów wykorzystał do cna Wojciecha Szczęsnego. Pojawił się nie tylko obszerny wywiad z piłkarzem, ale również zorganizowano z nim sesję zdjęciową i sesję szybkich pytań i odpowiedzi.
Jedno z pytań dotyczyło małżonki bramkarza, Mariny Łuczenko-Szczęsnej. Poszło o kwestię związaną z zaletami żony. Szczęsny nie mógł się powstrzymać i od razu odpowiedział żartem.
Wojciech Szczęsny odpowiedział żartem, a potem zaczął wymieniać
"Wymień trzy zalety swojej żony" - brzmiało pytanie. "Tu będzie problem" - odpowiedział od razu Szczęsny, który postanowił zacząć od żartu, a potem postanowił już podejść do sprawy na poważnie.
"Moja żona jest wrażliwa, zabawna. Jest wspaniałą mamą" - wymienił Szczęsny w ramach odpowiedzi na pytanie. Od jakiegoś czasu widać, że Szczęśni częściej pokazują się w mediach wspólnie i pokazują, że są bardzo zgodną parą z bardzo dużym dystansem do siebie.












