Oto kim jest nowy partner Marii Andrejczyk. Wszystko wychodzi na jaw, jest zdjęcie
Maria Andrejczyk raczej nie wpuszcza kibiców i mediów do życia prywatnego, lecz bywa, że robi wyjątki. Na taki przyszedł czas teraz, tuż po świętach Bożego Narodzenia. Oszczepniczka niejako potwierdziła, że ponownie jest szczęśliwie zakochana. Zamieściła w mediach społecznościowych zdjęcie z nowym ukochanym. Wiadomo, kim jest Jakub. Ma powiązania ze światem sportu.

O Marii Andrejczyk zrobiło się głośnej w 2016 roku, kiedy to w eliminacjach na igrzyskach olimpijskich w Rio de Janeiro ustanowiła nowy rekord Polski w rzucie oszczepem z wynikiem 67,11 m. W konkursie głównym też pokazała się z bardzo dobrej strony, lecz do medalu brakło jej wówczas niewiele. Potem pojawiły się poważniejsze problemy zdrowotne i trudniejsze momenty.
"Dzięki temu, że znajdowałam się, można to powiedzieć, w piekle, teraz wiem, że mogę naprawdę dużo. Pokonałam siebie, pokonałam swoje słabości i teraz tak naprawdę nic nie jest mi straszne" - wspominała potem w rozmowie z portalem podlaskie24.pl.
Dwa lata później przyszedł upragniony sukces. Zdobyła srebro w rzucie oszczepem na igrzyskach olimpijskich w Tokio. Po wszystkim wpadła w ramiona ukochanego, menedżera sportowego Marcina Rosengartena. Byli razem wiele lat, lecz - jak się okazuje - ich związek to już przeszłość. Dobitnie świadczy o tym najnowszy wpis Andrejczyk w mediach społecznościowych.
Tak wygląda partner Marii Andrejczyk. Zrobiła wyjątek i opublikowała zdjęcie
W 2020 roku Maria Andrejczyk zamieściła w mediach społecznościowych zdjęcie z Marcinem Rosengartenem, opatrując je miłosnym podpisem. Tym samym potwierdziła, że istotnie zostali parą. Ba, mieli nawet być później zaręczeni. Ale to już pieśń przeszłości. Choć oficjalnie nigdy rozstania nie ogłosili, dziś jest jasnym, że lekkoatletka jest zakochana w kimś innym.
Ona i Jakub poznali się, gdy była już singielką. Początki ich znajomości sięgają 2024 roku. A wszystko zaczęło się od wysłania prywatnej wiadomości na Instagramie. "Wiedział, jak mnie podejść. Napisał, że jak rzuci ode mnie dalej oszczepem, to zaprosi mnie na kawę. Powiedziałam: 'Ok, dobra, masz na to rok'" - wspominała sportsmenka na kanale Elite Mentality.
On już podłapał, że skoro odpisałam, to zaczął to ciągnąć. I wyszło, że się spotkaliśmy przed, żeby omówić technikę i tak dalej
Maria bardzo rzadko publikuje zdjęcia z ukochanym. Właściwie do tej pory zrobiła to tylko dwa razy: w marcu i teraz, tuż po świętach Bożego Narodzenia. Nowymi fotografiami i opisem do nich potwierdziła wszelkie spekulacje - wciąż buduje szczęście u boku Jakuba, który zresztą też jest miłośnikiem sportu. Pochodzi z Ostrołęki i trenuje brazylijskie jiu-jitsu. "W tym roku Święta były wyjątkowe. Mam nadzieję, że odpoczęliście, Misie. Zaraz kończymy ten rok, spędźmy ten czas jak najlepiej" - zaapelowała.












