Ohydny atak z Rosji na Polaków, a teraz to. Białoruś wkracza do akcji
Szerokim echem odbił się ostatni ruch UEFA, która ukarała walkowerami drużyny kobiet U-17 z Estonii oraz Litwy. Zawodniczki obu zespołów odmówiły gry z rówieśniczkami z Białorusi. Ta decyzja wywołała reakcję w Rosji. Jeden z przedstawicieli tamtejszego świata futbolu i biznesu przy okazji uderzył w Polaków. Teraz do akcji wkroczyli Białorusini, a dokładniej tamtejsza federacja piłkarska, zabierając głos w tej sprawie.

Niespodziewanie głośno zrobiło się ostatnio o eliminacjach do piłkarskich mistrzostw Europy kobiet do lat 17. A wszystko za sprawą decyzji UEFA, która ukarała walkowerami reprezentacje Estonii oraz Litwy. Wszystko dlatego, że obie te drużyny odmówiły gry z Białorusią, która trafiła do ich grupy.
Decyzja europejskiej federacji przypadła do gustu Rosjanom. Głos w ich imieniu zabrał znany biznesmen i były prezes Spartaka Moskwa Andriej Czerwiczenko, uderzając przy okazji w Polaków, ale i przedstawicieli innych nacji, sprzeciwiających się zniesieniu zawieszenia, jakie nałożone zostało na reprezentację Rosji po zbrojnej napaści wojsk Władimira Putina na Ukrainę.
- W zasadzie jest to pozytywny sygnał. Często mówiłem, że nawet jeśli zostanie podjęta decyzja o powrocie naszych klubów, histeria krajów bałtyckich, skandynawskich, Polaków i innych podłych ludzi uniemożliwi nam grę. Dlatego, prawdopodobnie, w FIFA i UEFA są też mądrzy ludzie. Zaczęli już wykorzystywać takie przykłady, żeby otrzeźwić stwierdził Andriej Czerwiczenko, cytowany przez rosyjski portal euro-football.ru.
I dodał: - Jak pamiętacie, zakaz dla naszych reprezentacji zaczął się od protestów Polaków i Szwedów. Po prostu zadeklarowali, że nie chcą grać z Rosją, i to wystarczyło, by ogłosić naszą porażkę. Najwyraźniej było to poza wszelkimi prawami, logiką i rozsądkiem. Czas wszystko uporządkować, bo inaczej okaże się, że poprzez taką histerię można manipulować. To nie są legalne zawody, a zgromadzenie histeryczek.
Sroga kara od UEFA, potem cios w Polaków z Rosji. Jest reakcja Białorusinów
Teraz do akcji wkroczyła także Białoruś, a konkretnie tamtejsza federacja piłkarska. Oficjalne stanowisko w sprawie kary wymierzonej młodzieżowym kadrom Litwy i Estonii przedstawił jej wiceprzewodniczący - Andriej Wasilewicz.
- Decyzja UEFA? Jest bardzo sprawiedliwa. Ale ważne jest, aby pamiętać: chcemy grać i grać ze wszystkimi. I chcemy wyłonić zwycięzcę na boisku piłkarskim, w uczciwej, szczerej i bezkompromisowej grze - zadeklarował członek władz Białoruskiej Federacji Piłki Nożnej.












