Na krótko przed wylotem na siatkarskie mistrzostwa Europy do Bułgarii Tomasz Fornal gościł w podcaście Karola Paciorka. W pewnym momencie przekazał, że chciałby wygłosić oświadczenie. Wyjaśnił w nim, że po powrocie do Polski ma zamiar oddać się swojemu hobby i pograć na komputerze. Ma przy tym jedną uwagę.
Proszę o oficjalny statement. Na mnie kamera
"Jak wrócę po mistrzostwach Europy w październiku i zaloguję się na serwer RP [w GTA - przyp. red.] i pójdę napadać na jubilera i będzie mój głos, będę na streamie mówił, że tam... brzydkie słowa do policji, to nie znaczy, że ja policję obrażam" - wytłumaczył.
"To moja postać w grze komputerowej - Travis f***ing Porter - to on to robi, nie ja. Dobra? Dziękuję bardzo. To był mój statement" - doprecyzował jeszcze.
Tomasz Fornal streamuje na Twitchu. Zdradził, w co najbardziej lubi grać
Tomasz Fornal od dawna pasjonuje się grami komputerowymi, a po godzinach streamuje na Twitchu, używając pseudonimu "Tytusc". W GTA wciela się w postać gangstera, który w świecie Los Santos napada na sklepy i wykonuje inne przestępcze zadania, a jego poczynania ogląda wielu widzów.
Fornal nie ukrywa, że ma pewne marzenie. Jest nim posiadanie specjalnego pokoju do grania, ale na razie - przez wzgląd na specyfikę pracy siatkarza związaną z licznymi wyjazdami - nie ma szans na realizację.
"Co do gier, mam takie etapy, że gram w różne rzeczy, ale najczęściej przewija się League of Legends. Lubię też grać w GTA Roleplay" - opowiadał niedawno w "Super Expressie". "Mam trochę takiego klimaciku. Preferuję gry, gdzie można z kimś porywalizować i pogadać ze znajomymi" - dorzucał.
Po zakończeniu kariery nie tylko być może urządzi "gaming room". Niewykluczone, że zrobi coś jeszcze, a mianowicie spróbuje swoich sił w sportach walki. Fascynują go bowiem pojedynki w klatce.
"Bardziej mnie interesuje, co czuje na przykład Jan Błachowicz, który idzie przez całą halę i wie, że za chwilę będzie się bił o pas mistrzowski UFC. To są dla mnie emocje, które są naprawdę fascynujące i które chciałbym kiedyś przeżyć. Ale na pewno nie na żadnej gali freakfightowej" - zdradził.
A co z możliwością udziału w "Tańcu z gwiazdami"? Tu sprawa wygląda trochę inaczej, choć siatkarz nie zamyka sobie żadnych drzwi. "Tancerz też raczej ze mnie marny, także sądzę, że na to [udział w programie - przyp. red.] jest mała szansa, ale nigdy nie mów nigdy" - podsumował.










