Niespodziewany zwrot w "Tańcu z Gwiazdami". Łzy Fabijańskiego i werdykt
Półfinał programu "Taniec z Gwiazdami" okazał się sporym zaskoczeniem nie tylko dla widzów, ale też uczestników. Z dalszego udziału zrezygnował Piotr Kędzierski, a potem doszło do zaskakującej decyzji jurorów na zakończenie odcinka. Sebastian Fabijański, który po swojej przygodzie w MMA postanowił spróbować czegoś innego, pokazał się za to z wrażliwej strony.

"Taniec z Gwiazdami" nie przestaje zaskakiwać. Półfinał okazał się równie zacięty, co poprzednie odcinki. Doszło też do kilku zupełnie niespodziewanych rozwiązań, które sprawiły, że doszło do pierwszej takiej sytuacji w związku z finałem w polskiej edycji programu.
"Taniec z Gwiazdami". Łzy Sebastiana Fabijańskiego
W półfinale wystąpiło dwóch gwiazdorów, którzy wcześniej zaliczyli krótsze i dłuższe przygody z MMA. Gamou Fall stoczył jedną walkę, a Fabijański miał ich na koncie kilka, choć w samym oktagonie nie spędził zbyt wiele czasu - jego pojedynki potrafiły kończyć się nawet po kilkunastu sekundach o rozpoczęcia.
Zdaje się jednak, że choć sztuki walki nie były najlepszym wyborem dla polskiego aktora, to taniec okazał się w pewien sposób przełomowy. Fabijański, jako celebryta, który nie cieszył się zbyt dużą popularnością wśród Polaków, odkupił swoje grzechy w "Tańcu z Gwiazdami" i pokazał się z zupełnie innej strony.
W półfinale Fabijański zatańczył walc angielski i rumbę - za oba tańce zobaczył od jurorów po 40 punktów. W nagraniu poprzedzającym walca, Fabijański nie krył łez wzruszenia, opowiadając o drodze, jaką przeszedł z Julią Suryś. Później on i Gamou Fall jako pierwsi mogli cieszyć się z miejsc w wielkim finale.
"Taniec z Gwiazdami". Zaskakująca decyzja jury
W odcinku półfinałowym zmierzyło się aż pięć par - dwie z nich miały odpaść, by zrobić miejsce dla trojga finalistów. Tuż przed dogrywką z udziału zrezygnował Piotr Kędzierski, który poinformował jurorów i publiczność, że nie widzi swojego tańca w finale. Poprosił, by głosy na niego oddane przekazać na szczytny cel.
Ostatecznie w dogrywce zmierzyły się ze sobą Magdalena Boczarska i Karolina Gałązka ze swoimi partnerami. Po dłuższej naradzie jurorów zdecydowano, że ostatecznie obie panie wystąpią w finale. W ten sposób stworzono precedens - po raz pierwszy w wielkim finale zatańczą cztery pary. Katarzyna Zillmann, która w poprzedniej edycji odpadła właśnie na tym etapie raczej nie będzie zadowolona z takiej decyzji jury...











