Niepokojące wieści z Iranu, a to robi Trump. Zabrał tam swoją rodzinę
Donald Trump w ostatnim czasie skupiony jest przede wszystkim na wojnie w Iranie. Prezydent USA miał nadzieję na szybkie rozwiązanie sytuacji, ta zaś wciąż się przedłuża, a ostatnie negocjacje nie przybliżyły Trumpa do osiągnięcia jego celu. W tym czasie prezydent USA postanowił nieco się rozerwać i zabrał swoją rodzinę na galę UFC w Miami.

Trump chciał zorganizować nawet galę UFC w Białym Domu. Te plany wciąż pozostają w mocy, a walki mają rozegrać się 14 czerwca. Prezydent USA i szef federacji, Dana White, mają bardzo dobry kontakt i nie ukrywają tego przed światem.
Problemy w Iranie, Trump pojechał na galę
"Spotkanie z Iranem rozpoczęło się wczesnym rankiem i trwało przez całą noc - prawie 20 godzin. Mógłbym opisać je bardzo szczegółowo i omówić wiele osiągniętych postępów, ale liczy się tylko jedno - IRAN NIE CHCE ZREZYGNOWAĆ ZE SWOICH AMBICJI NUKLEARNYCH!" - pisał w mediach społecznościowych Donald Trump.
Wcześniej doszło do negocjacji między Irańczykami a JD Vancem, wiceprezydentem Stanów Zjednoczonych. Niektóre punkty porozumienia zostały zatwierdzone, ale dla USA wciąż najważniejsza jest kwestia programu nuklearnego, który według Irańczyków miałby być rozwijany bez wojennych ambicji i próby przygotowania broni atomowej. Podczas kiedy trwały rozmowy, Trump wybrał się na galę UFC 327 w Miami.
Donald Trump na gali UFC ze swoją rodziną
Podczas gali, na której pojawił się prezydent, u jego boku stały również jego córki, Ivanka Trump i Tiffany Trump, a także dwie wnuczki, 14-letnia Arabella Kuszner i 18-letnia Kai Trump, która pnie się w górę jako golfistka. Towarzystwo bawiło się bardzo dobrze.
Podczas gali nie zabrakło polskich akcentów. Na oczach prezydenta USA Mateusz Gamrot pokonał Estevana Ribovicsa. Do zakończenia pojedynku doszło w drugiej rundzie, gdy pod wpływem założonego rękoma trójkąta, rywal Polaka musiał poklepać matę i tym samym uznać zwycięstwo Gamrota.












