Prezydent Karol Nawrocki i premier Donald Tusk wzięli udział w chrzcie fregaty OSP "Wicher", która powstała w Gdyni w ramach programu "Miecznik". To historyczny projekt budowy trzech nowoczesnych wielozadaniowych fregat dla Marynarki Wojennej RP.
"Z pewnością dzisiejsza uroczystość i cały projekt 'Miecznik' to kamień milowy w modernizacji polskiej marynarki wojennej" - mówił prezydent.
To wielka rzecz - ten dzień, ta chwila
Przy tej okazji w relacji w mediach społecznościowych Polskiej Grupy Zbrojeniowej, a następnie na profilach dziennikarzy i internautów, pojawiło się nagranie dokumentujące spotkanie prezydenta i premiera. Gest drugiego z panów wzbudził dyskusję. A wszystko to na oczach niegdysiejszego mistrza świata w boksie.
Głośno o tej scenie z Nawrockim i Tuskiem. Michalczewski w tle
Na szeroko rozpowszechnianym nagraniu widać, jak premier Donald Tusk bardzo energicznie poklepuje prezydenta Karola Nawrockiego po ramieniu. Wcześniej panowie zamienili kilka zdań.
Według interpretacji niektórych takie zachowanie prezesa Rady Ministrów w stosunku do głowy państwa jest co najmniej "niedyplomatyczne". Na platformie X rozgorzała dyskusja.
Szybko zauważono, że świadkiem całego zajścia był m.in. Dariusz "Tiger" Michalczewski, czyli były mistrz świata zawodowców federacji WBO, WBA, IBF w kategorii półciężkiej, niepokonany w ringu przez 12 lat.
W mediach społecznościowych sam z dumą potwierdził, że był obecny na chrzcie "Wichra". W najnowszym wpisie zamieścił zdjęcie wykonane na tle okrętu.
"Chrzest i wodowanie 'Wichra'. Miałem przyjemność być przy wyjątkowej chwili, kiedy nowy okręt 'Wicher' oficjalnie rozpoczyna swoją służbę. Dziękuję za zaproszenie i możliwość zobaczenia tego wszystkiego z bliska. To była naprawdę wyjątkowa chwila" - napisał.
Michalczewski nie zagłosował na Nawrockiego. Wyjaśnił, dlaczego
Obecność Michalczewskiego przy premierze i prezydencie jest o tyle ciekawa, że "Tiger" niejednokrotnie wypowiadał się publicznie na tematy polityczne nawiązujące do działalności obu panów.
W 2023 roku, po wyborach parlamentarnych i powierzeniu Donaldowi Tuskowi misji tworzenia rządu, zamieścił na InstaStories zdjęcie premiera z jednoznacznym podpisem. "Yes, yes, yes" - przekazał, jednocześnie sygnalizując, że jest bardzo zadowolony z takiego obrotu spraw.
Przy okazji zeszłorocznych wyborów prezydenckich nie ukrywał, że jego faworytem jest nie Karol Nawrocki, a Rafał Trzaskowski. Mówił o tym w rozmowie z Interią Sport.
Na tyle, ile się na tym znam, z tej całej układanki najlepszy dla Polski, by wszystko szło naprzód i układało się w miarę pozytywnie, jest Rafał Trzaskowski. Jestem człowiekiem proeuropejskim, zresztą wszyscy wiedzą, że długo mieszkałem w Niemczech, więc mocniej otwieram się na zacieśnianie relacji z zachodem
O Nawrockim wypowiadał się jednak z szacunkiem. "Karol to bardzo sympatyczny chłopak, ale my nie znamy się bardzo dobrze. Widziałem go może z pięć razy" - opowiadał.
"Jest to mój młodszy kolega, który sam liznął boksu i jest moim fanem, więc traktuję go jako człowieka, który ma wielki szacunek i respekt do mojej osoby. Parokrotnie to pokazywał, gdy się spotkaliśmy. Dobrymi znajomymi nie jesteśmy, ale się znamy" - podsumowywał.











