Niecodzienne sceny w nowym domu Nawrockich. Czegoś takiego jeszcze nie było. "Przechodziłem tamtędy"
Karol Nawrocki i jego rodzina nie zamieszkają w Pałacu Prezydenckim, w którym trwa remont, a w Belwederze. Tuż po zaprzysiężeniu mieli tam zorganizować przyjęcie, a w piątkowe przedpołudnie przy Belwederskiej pojawił się nietypowy gość. Kogoś takiego tam jeszcze nie było. To postać doskonale znana kibicom boksu. Chodzi o słynnego trenera, który w żartobliwy i tajemniczy sposób skomentował swoją wizytę.

6 sierpnia Karol Nawrocki został zaprzysiężony na prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, a po oficjalnych uroczystościach wraz z rodziną udał się do Pałacu Prezydenckiego, gdzie został powitany przez ustępującą głowę państwa - Andrzeja Dudę - z małżonką Agatą Kornhauser-Dudą. To jednak wcale nie oznacza, że nowy prezydent zamieszka przy Krakowskim Przedmieściu. Tam rozpoczął się bowiem remont. W obliczu tego faktu na rezydencję swoją, żony i dzieci Nawrocki wybrał Belweder. Nie wiadomo jeszcze, czy to rozwiązanie tymczasowe, czy nie.
Tymczasem echa wydarzeń z Sejmu wcale nie milkną. Media odnotowują nazwiska osób, które gościły przy Wiejskiej na zaprzysiężeniu Karola Nawrockiego. Na liście gości nie zabrakło nazwisk ze świata sportu. Obecni byli m.in. dwukrotny mistrz świata wagi junior ciężkiej Krzysztof Głowacki oraz brązowy medalista olimpijski Wojciech Bartnik.
Nie powinno to zaskakiwać w obliczu sportowych zainteresowań nowego prezydenta. Swego czasu trenował boks, był zresztą bardzo obiecującym pięściarzem, o czym wspominał trener Henryk Rychłowski, który miał okazję widzieć Nawrockiego w akcji, gdy ten przyszedł poćwiczyć do gdańskiego Stoczniowca przed 25 laty.
Już na początku było widać, że Karol ma potencjał. Zapowiadał się na dobrego pięściarza
To nie wszystko. Wygląda na to, że świat sportu, a konkretnie właśnie boks, wkracza na belwederskie salony. Kulisy odsłania "Super Express".
Nietypowy gość w Belwederze. Odwiedził Nawrockich
Jak piszą Mateusz Sobiecki i Przemysław Ofiara z "Super Expressu", krótko po zaprzysiężeniu Karola Nawrockiego na prezydenta w Belwederze odbyła się tajna impreza z udziałem m.in. postaci ze świata sportu. Niedługo później, w piątkowe przedpołudnie, przy Belwederskiej pojawił się nietypowy - jak na to miejsce - gość.
Był nim Zbigniew Raubo, słynny trener boksu. W przestrzeni medialnej krążą zdjęcia szkoleniowca przechadzającego się przed nowym domem Nawrockich w towarzystwie młodszego syna nowego prezydenta, Antoniego.
Co na to wszystko sam Raubo? Podpytywany przez dziennikarzy, co robił w Belwederze, odpowiedział żartobliwie i tajemniczo. "Przechodziłem tamtędy. Nie wiem, o czym pan mówi" - skomentował.
"SE" cytuje wypowiedź trenera, który jeszcze przed drugą turą wyborów prezydenckich przyznał, że wcześniej miał okazję spotkać Nawrockiego. "Spotkałem Karola Nawrockiego na opłatku dla bokserów w Gdańsku (…) Nie był to jakiś wielki, wybitny zawodnik. Wygrał coś tam w juniorach. (…) Piłem z nim kawę, co nie jest tajemnicą, ale nie mogę powiedzieć, ja go dobrze znam. Mam nawet jego numer telefonu, ale to telefon prezesa IPN-u" - uciął temat.











