Nie do wiary, ile kosztuje ten nowy zegarek Sabalenki. Przeszła samą siebie
Najpierw zaręczynowy 12-karatowy pierścionek, a za chwilę następne drogie i luksusowe "cacko" Aryny Sabalenki. U Białorusinki dostrzeżono nowy zegarek, który wart jest prawdziwą fortunę. Do tej pory tenisistka prezentowała na nadgarstku różne modele, ale teraz przeszła nawet samą siebie. Na taki zakup pozwolić sobie mogą nieliczni.

Aryna Sabalenka powtórzyła osiągnięcie Igi Świątek. Została piątą tenisistką w historii, która sięgnęła po historyczne Sunshine Double. Najpierw w finale Indian Wells pokonała Jelenę Rybakinę 3:6, 6:3, 7:6, a następnie odprawiła z kwitkiem Coco Gauff w Miami Open (6:2, 4:6, 6:3). To oznacza, że w tym roku wygrała trzy z czterech turniejów, w których brała udział. Triumfowała bowiem także w Brisbane. W Australian Open dotarła do finału, lecz uległa Rybakinie.
Zwycięstwa przekładają się na sytuację rankingu WTA. Białorusinka lideruje z 11,025 punktami na koncie. Druga jest Jelena Rybakina (8,108 pkt), trzecia Coco Gauff (7,278 pkt), czwarta Iga Świątek (7,263 pkt), a piąta Jessica Pegula (6,243 pkt).
Sabalence świetnie idzie na tylko na korcie. Układa się jej również w życiu prywatnym. Początkiem marca zaręczyła się z ukochanym, Georgiosem Frangulisem. Milioner oświadczył się 12-karatowym pierścionkiem, którego cenę szacuje się na przedział od 500 do 800 tys. dolarów (ok. 2-3 mln zł). Nie jest to jednak jedyne drogie cacko, z którym Aryna ostatnio prawie się nie rozstaje.
Kosmicznie drogi zegarek Sabalenki. Cena może zwalić z nóg
Już po meczu w turnieju Indian Wells, do którego Sabalenka przystąpiła krótko po zaręczynach, na nadgarstku tenisistki dostrzeżono nowy zegarek. Profil Celebrity Watch Spotter, który zresztą obserwuje Georgios Frangulis, opisał, że to model Audemars Piguet Royal Oak z 18-karatowego matowego różowego złota.
"To zegarek wysadzany szafirami o szlifie bagietowym w tęczowych, wielobarwnych kolorach wokół ramki. Numer referencyjny: 15412OR" - czytamy. Cena? Około 460 tys. dolarów, czyli niespełna 2 mln złotych.
Aryna Sabalenka w kolekcji ma sporo zegarków od Audemars Piguet, jest bowiem ambasadorką tej szwajcarskiej manufaktury. Do tej pory publicznie pokazywała się w modelach Royal Oak wartych, w przeliczeniu na złotówki, od 250 tys. do maksymalnie 1 mln, więc teraz przeszła nawet samą siebie.
Można domniemywać, że to upominki w ramach współpracy. Białorusinka może liczyć na intratne kontrakty, które zapewniają spore wpływy. Oprócz tego sama podniosła też sporo z kortu. Według danych udostępnionych przez WTA w całej karierze, dzięki grze w tenisa, zarobiła ponad 49 mln dolarów. To ponad 200 mln zł. A to przecież nie jest jej ostatnie słowo.














