Nie do wiary, gdzie pojawił się Karol Nawrocki. Decyzja prezydenta może zaskoczyć
- Pierwsza taka wizyta w historii polskiego boksu - czytamy pod nagraniem opublikowanym w sieci przez organizację Rocky Boxing Night. Dość nieoczekiwanie na jej gali odbywającej się w Kościerzynie pojawił się Karol Nawrocki. Prezydent Polski w pewnym momencie stanął nawet w ringu, a z jego ust padły wymowne słowa pod adresem jednego ze zwycięskich pięściarzy. Panowie przyjaźnią się od lat.

Nie jest tajemnicą, że Karol Nawrocki jest ogromnym sympatykiem boksu. Prezydent Polski w przeszłości sam aktywnie trenował olimpijski sport na sali treningowej, a także poznał mnóstwo zawodników zarabiających na życie poprzez rywalizację w ringu. Jednym z nich jest Kacper Meyna, który kilka miesięcy temu w rozmowie z Arturem Gacem z Interii Sport opowiedział o relacji z głową państwa.
- Znamy się siedem lat. Gdy był dyrektorem Muzeum II Wojny Światowej, spotykaliśmy się codziennie na sali. Jak został prezesem IPN-u i był w Warszawie, wówczas widzieliśmy się mniej więcej raz w miesiącu. (...) Można powiedzieć, że to przyjaźń. Wzbudziłem u niego sympatię tym, że jestem z Gołubia oraz tym, że jestem patriotą. (...) Można powiedzieć, że Karol zakochał się we mnie, w tym moim podejściu do życia i patriotyzmu - zdradził Meyna.
Sceny w Kościerzynie. Nagłe wejście Nawrockiego i takie słowa
W sobotni wieczór Meyna stoczył swój kolejny pojedynek w wadze ciężkiej z Anthonym Wrightem podczas gali Rocky Boxing Night 24 w Kościerzynie. Polak znokautował rywala już w pierwszej rundzie, a po werdykcie Karol Nawrocki wkroczył do ringu, aby mu osobiście mu pogratulować.
- Niesamowity jesteś. Gratulacje - zwrócił się prezydent do Meyny.
- Teraz na topie jest, ile Prezydent wyciska na klatę, więc zaprosił mnie po walce, by trenować. Strach odmówić - żartował po walce pięściarz.
Warto odnotować, że portal "Koscierzyna.naszemiasto.pl", który jako pierwszy zrelacjonował wizytę Nawrockiego, poinformował również o tym, że prezydent przed galą wziął udział we mszy świętej w kościele Świętej Trójcy, a następnie udał się na spotkanie na miejscowej plebanii.
Oprócz walki wieczoru z udziałem Kacpra Meyny, fani zgromadzeni w hali Sokolnia zobaczyli też pojedynek o dwa pasy - mistrza Polski oraz WBC Baltic Silver - pomiędzy Mateuszem Polskim a Igorem Prygą. Podwójnie zadowolony ring opuszczał ten pierwszy.











