Nie do wiary. FAME MMA mogło zarobić 12 milionów złotych. Bank rozbity
Ogromny sukces polskiego giganta. Jak donosi Tomasz "Szalony Reporter" Matysiak, FAME MMA podczas swojej ostatniej jubileuszowej gali ICONS miało sprzedać między 240 tys. a 260 tys. PPV. Kwota, jaką na takich liczbach mogła zainkasować organizacja, zwala z nóg. Ponad 12 mln zł zarobione w jeden wieczór. Oto szczegóły.

FAME MMA 30: ICONS to zdecydowanie jedna z najważniejszych gal organizacji w całej jej historii. Podczas wydarzenia w gliwickiej PreZero Arenie fani freak fightów mogli obejrzeć 12 emocjonujących starć, w których wystąpiło 28 zawodników, w tym aż ośmiu debiutantów.
Jubileusz organizacji był także wyjątkowy ze względu na stawkę walk między Denisem Labrygą a Makhmudem Muradovem oraz Maksymilianem "Wiewiórem" Wiewiórką i Alberto Simao. Dwaj pierwsi panowie rywalizowali o pas wagi ciężkiej FAME MMA, który padł ostatecznie łupem Uzbeka. Drudzy natomiast toczyli bój o czempionat kategorii półciężkiej, który zakończył się wygraną popularnego rapera.
FAME MMA zarobiło 12 milionów złotych w jeden wieczór. Gwiazdor nie ma złudzeń
W jednym z ostatnich odcinków "Szalonego Podcastu" Tomasz Matysiak postanowił podsumować minioną galę FAME MMA. Mężczyzna zdradził przy tym, że największa organizacja freak fightowa w Polsce sprzedała między 240 tys. a 260 tys. PPV [płatnych dostępów do oglądania gali].
- FAME jest bardzo zadowolone. […] Sprzedali między 240 tys. a 260 tys. [PPV]. Przy tych spadkach to jest dobry wynik. To jest bardzo dobry wynik - powiedział, nie ukrywając podziwu dla osiągnięcia federacji przy ogólnym spadku zainteresowania freak fightami u widzów.
Jeżeli przyjmiemy, że wspomniane liczby są prawdziwe, a koszt zakupu dostępu do gali wynosi od 50 do 60 zł, to łatwo można policzyć, że przychód organizacji wyniósł między 12 mln a 15,6 mln zł.
Należy pamiętać, że Matysiak nie jest żadnym oficjalnym przedstawicielem organizacji, a podana przez niego liczba sprzedanych dostępów w żaden sposób nie została skomentowana przez FAME MMA. Mężczyzna od lat jest jednak aktywny w środowisku freak fightów, więc niewykluczone, że pozyskał on wspomniany wynik od kogoś z szeregów federacji.













