W niedzielę 9 sierpnia poznaliśmy triumfatora tegorocznej edycji wyścigu Tour de Pologne. Po końcowe zwycięstwo w klasyfikacji generalnej sięgnął Marco Brenner z ekipy Tudor Pro Cycling Team. Na mecie prestiżowego wyścigu pojawił się w tym roku wyjątkowy gość.
Jeszcze przed końcem ostatniego etapu media obiegła wiadomość, że z zaproszenia ze strony organizatorów imprezy skorzysta Karol Nawrocki. I tak też się stało.
Nawrocki ułaskawił "Starucha" i się zaczęło. Działacz już reaguje. Jest stanowisko
Karol Nawrocki na Tour de Pologne. Wręczył trofeum dla zwycięzcy
Pierwotnie Karol Nawrocki miał się pojawić w rodzinnym Trójmieście, na starcie wyścigu, o co mocno zabiegali organizatorzy. Tak się jednak nie stało. Postanowił on jednak swoją obecnością uświetnić finał wyścigu, który miał miejsce w Wieliczce.
Wizytę prezydenta wcześniej potwierdziła także jego kancelaria. Niedługo przed godziną 17:00 Nawrocki pojawił się na scenie, gdzie wręczył trofeum za zwycięstwo w 83. Tour de Pologne. Powędrowało ono do Niemca Marco Brennera.
Podium Tour de Pologne uzupełnili Finn Fischer-Black i Ivan Romeo. Siódmy etap wygrał zaś Stefan Kung.
To nie jedyny element wizyty prezydenta w Małopolsce. Wcześniej o godzinie 14:00 pojawił się on także na rynku w podkrakowskiej Skawinie, gdzie spotkał się z mieszkańcami i wygłosił przemówienie.
Decyzję Karola Nawrockiego o pojawieniu się na mecie Tour de Pologne określić można mianem przełomowej - żaden inny prezydent RP nigdy nie zdecydował się na przyjęcie zaproszenia i pojawienie się na finale wyścigu. A zapraszani swego czasu byli m.in. Andrzej Duda, czy Bronisław Komorowski. Organizatorzy wyścigu nie kryli radości z decyzji Karola Nawrockiego, odbierając ją jako duże wyróżnienie.














