O losach klasyfikacji generalnej tegorocznej 83. edycji Tour de Pologne zdecydował niedzielny siódmy etap, którego start i meta zostały zlokalizowane przy słynnej Kopalni Soli "Wieliczka".
Trasa finałowej "czasówki" rozciągała się na dystansie 12,5 km, a najszybciej pokonał ją Szwajcar Stefan Küng z zespołu Tudor Pro Cycling Team, który wpadł na metę z czasem 14 minut i 25 sekund.
To jednak nie on, a Niemiec Marco Brenner miał na koniec najwięcej powodów do zadowolenia. Wynik 14 minut i 37 sekund jaki zanotował był siódmym rezultatem w całej stawce. Była to jednak przy tym życiówka 23-latka, która dodatkowo pozwoliła mu triumfować w klasyfikacji generalnej Tour de Pologne.
Karol Nawrocki na mecie Tour de Pologne. Triumfator wyścigu przemówił
Nagrodę niemieckiemu kolarzowi wręczył prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Karol Nawrocki, który dość niespodziewanie - choć zgodnie z wcześniejszymi informacjami - postanowił pojawić się na mecie finałowego etapu. To ewenement, bo na taki ruch nie zdecydowała się wcześniej żadna inna głowa naszego państwa.
- Siedem dni ataków, ucieczek, pogoni i walki do ostatniego metra. Każdy podjazd, każda sekunda miały ogromne znaczenie. Tak wygląda wielkie kolarstwo. Blisko sto lat tradycji Tour de Pologne, a wciąż ten sam sportowy głód zwycięstwa! Gratuluję wszystkim zawodnikom, którzy rywalizowali na polskich drogach - napisał Karol Nawrocki w mediach społecznościowych, zwracając się do uczestników tegorocznego Tour de Pologne.
Po swoim wielkim triumfie głos zabrał także sam Marco Brenner cytowany przez oficjalny portal TdP. Jak przyznał, po dotarciu na metę błyskawicznie musiał opuścić nasz kraj, spiesząc się na lotnisko. 23-latek powiedział przy tym także, co myśli o mieszkańcach naszego kraju.
Nie wygrałem tu żadnego etapu, ale końcowy sukces to efekt konsekwentnej jazdy w ścisłej czołówce. Z koszulki lidera cieszę się zresztą znacznie bardziej niż z wygranej w klasyfikacji punktowej. Dzisiaj muszę jeszcze zdążyć na samolot, a do świadomości to, co osiągnąłem, dotrze zapewne w ciągu najbliższych dni
I dodał: - Najpiękniejsza była dla mnie wczorajsza trasa - piękna okolica i mnóstwo wspaniałych kibiców. Polacy to naprawdę mili ludzie. Startowałem tu już w 2022 roku i miałem bardzo dobre wspomnienia, dlatego z niecierpliwością czekałem na powrót. Cały wyścig był świetnie zorganizowany. Czy przyjadę za rok? Zobaczymy, jakie plany przygotuje zespół, ale bardzo chętnie bym tu wrócił.













