Nawrocki miał 154 dni. Teraz taka wiadomość. Polski mistrz świata ogłasza
Karol Nawrocki miał jak dotąd 154 dni, by wykazać się na najważniejszym urzędzie w państwie, odwdzięczając się Polakom za zaufanie, jakim obdarzyli go w ubiegłorocznych wyborach. Czy do tej pory jest dobrym prezydentem? Na to pytanie odpowiedział Marcin Możdżonek - były siatkarz reprezentacji Polski, a obecnie polityk Konfederacji. 40-latek wprost ogłosił swoje stanowisko wobec Karola Nawrockiego. A jest ono - jak widać - jednoznaczne.

O wygranej w ubiegłorocznych wyborach prezydenckich w Polsce przesądziła druga tura, która odbyła się 1 czerwca. Następnego dnia Państwowa Komisja Wyborcza ogłosiła, że choć wyniki exit poll wskazywały na minimalny triumf Rafała Trzaskowskiego, to nie on, a Karol Nawrocki został nową głową państwa, zyskując 50,89 procent głosów.
Były prezes Instytutu Pamięci Narodowej wstąpił na najważniejszy urząd po złożeniu oficjalnej przysięgi przed Zgromadzeniem Narodowym. Ta uroczystość odbyła się w 6 sierpnia w gmachu sejmowym.
Wolny wybór wolnego narodu postawił mnie dziś przed państwem wbrew wyborczej propagandzie, kłamstwom, teatrowi politycznemu i wbrew pogardzie, z którą się spotykałem w drodze do urzędu Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej. Jako chrześcijanin – ze spokojem serca i z głębi serca – całą tę pogardę wybaczam
Od tamtej pory minęły już 154 dni, a Karol Nawrocki od początku swojej prezydentury wykazywał się sporą aktywnością, podróżując po kraju i świecie, wetując poszczególne ustawy oraz samemu korzystając ze swojej inicjatywy ustawodawczej.
Padło pytanie o prezydenturę Karol Nawrockiego. Jasne stanowisko Marcina Możdżonka
Prezydent RP z impetem wszedł do świata polityki. W ostatnim sondażu SW Research dla rp.pl to właśnie on został uznany zwycięzcą 2025 roku w polskiej polityce. Na głowę państwa wskazało 37,8 proc. ankietowanych. 21,8 proc. badanych nie miało zdania w tej kwestii, a 8,8 proc. wskazało na premiera Donalda Tuska.
- Czy do tej pory Karol Nawrocki jest dobrym prezydentem? - to pytanie zadała użytkownikom mediów społecznościowych redakcja "Super Expressu".
Jednoznacznie odpowiedział na nie w komentarzu Marcin Możdżonek.
Tak
40-latek jeszcze jakiś czas temu znany był wyłącznie z siatkarskich parkietów. Mówimy przecież o 242-krotnym reprezentancie Polski, który w biało-czerwonych barwach sięgnął między innymi po tytuł mistrza Europy (2009) oraz świata (2014).
Po zakończeniu kariery nasz były środkowy podjął jednak dość zaskakującą pierwotnie decyzję i postanowił całkowicie zmienić swoje środowisko. Nie widział samego w siebie w roli trenera czy siatkarskiego działacza. Zamiast tego poszedł w politykę. I tak został politykiem Konfederacji oraz radnym Olsztyna.













