Przed kilkoma dniami Małgorzata Rozenek-Majdan i Radosław Majdan poinformowali obserwatorów o wakacyjnych planach. W niedzielę 20 lipca z samego rana stawili się na Okęciu, by stamtąd polecieć do Antalyi, do jednego z luksusowych tureckich kurortów. Przypadek sprawił jednak, że ich podróż znacznie się wydłużyła.
Gdy małżonkowie oraz dwaj synowie wsiedli na pokład samolotu lecącego do Turcji, zorientowali się, że nie mają przy sobie bagażu podręcznego celebrytki. Małgorzata pędem opuściła swoje miejsce, wróciła na lotnisko i przebiegła cały port w poszukiwaniu zguby. Zabrała ze sobą torebkę z paszportami całej rodziny, więc chwilę później mąż i dzieci zostali poproszeni o opuszczenie pokładu. Samolot wystartował bez całej czwórki.
Ostatecznie zgubiona walizka odnalazła się w punkcie odprawy. "W amoku odebraliśmy wszystkie torby oprócz tej jednej i przez półtorej godziny, spacerując po lotnisku, nie zauważyliśmy, że jej nie ma. Do tej pory nie wiem, jak to mogło się wydarzyć" - wyjaśniła zamieszanie Rozenek, a następnie przekazała, że teraz próbują kupić bilety na inny samolot, ale nie jest to łatwe, bo takowych brakuje.
Cyrki na tym lotnisku. Wiadomo, że humory średnie w takiej sytuacji, awantury, bo my obydwoje jesteśmy ultrawybuchowe charaktery. Więc jak takie rzeczy się dzieją, to u nas jest głośno. Z przytupem ten dzisiejszy poranek
Finalnie ona i bliscy dotarli na miejsce i dzielą się z obserwatorami wrażeniami z tureckiego urlopu. Najnowsze ujęcia, które oboje zamieścili w mediach społecznościowych, wywołały falę spekulacji.
Małgorzata Rozenek-Majdan i Radosław Majdan na urlopie w Turcji. Wątpliwości po publikacji zdjęcia
Rodzina zatrzymała się w hotelu, w którym ceny za noc zaczynają się od 7 tysięcy złotych, lecz zdecydowana większość opcji przewyższa tę kwotę. Rozenek-Majdan wyjawiła, że zdecydowali się na wynajęcie apartamentu z dwoma sypialniami i salonem.
Istotnym dla nich udogodnieniem jest dostęp do szerokiej oferty sportowej. I dla Małgorzaty i dla Radosława aktywność fizyczna jest stałym elementem dnia, sport odgrywa w ich życiu ważną rolę. Na miejscu mogą korzystać z basenów, pola golfowego, boisk do piłki nożnej, koszykówki i siatkówki, kortów do tenisa i padla oraz siłowni.
"Szczęśliwy czas" - tak cały wakacyjny wypad podsumowuje w mediach społecznościowych celebrytka, publikując wspólne zdjęcie z mężem. Radosław udostępnił fotografię u siebie i dodał: "Na zawsze".

I się zaczęło. Pod wpisem pojawiło się mnóstwo komentarzy. Wielu internautów jest zachwyconych opalenizną i formą bohaterów ujęcia. Lecz część osób ma pewne zastrzeżenia. Niepokoją się pewnym szczegółem, który miałby podawać w wątpliwość sposób, w jaki Małgorzata osiągnęła wymarzoną sylwetkę. Do tej pory panowało przekonanie, że to wszystko efekt diety i uprawnianych sportów, lecz niektórzy zdają się powątpiewać. Sugerują, że Rozenek-Majdan poddała się plastyce brzucha. "Zdradzać" to miałby... kształt pępka.
"A co sie z pępkiem stało? Pytam z ciekawości, bo wygląda trochę jakby był przyszyty", "Jest po plastyce brzucha, to charakterystyczne", "Czy ktoś z Was zwrócił uwagę na pępek Małgorzaty?", "Czy tylko ja widzę ten dziwny brzuch?", "Ktoś miał plastykę brzucha" - czytamy.
Od razu pojawiły się też wpisy osób biorących Małgorzatę w obronę. "Ja średnio Panią Gosię lubię, ale przyznam, że wygląda olśniewająco. Teraz się pępka uczepili. Jakbym miała tyle pieniędzy też bym się 'ulepszała'. I pępek też. Póki co Pani Małgosia nie przekroczyła jeszcze tej granicy, gdy widać, że jest już 'za dużo', granica jest płynna i trzeba uważać" - podsumowała całą "aferę" użytkowniczka.











