Najman starł się z legendą reprezentacji Polski. Słowa niosą się po sieci
Marcin Najman ma za sobą niezwykle udany występ w roli komentatora na FAME MMA 30. Zanim gwiazdor zasiadł na stanowisku obok oktagonu, starł się w studiu przed galą z legendarnym reprezentantem Polski w piłce nożnej, Piotrem Świerczewskim. Między mężczyznami aż wrzało, a popularny "Cesarz" w niedzielę wieczorem zdecydował się wbić kolejną szpilkę byłemu reprezentantowi. "Świr" nie będzie zachwycony.

Podczas FAME MMA 30: Icons Marcin Najman zamiast w oktagonie, pojawił się obok niego, aby ze stanowiska komentatorskiego poprowadzić dla fanów jubileuszową galę organizacji. Mężczyzna pokazał się w nowej roli z niezwykle dobrej strony, a mnóstwo osób po wydarzeniu doceniło jego unikalną barwę głosu oraz emocje, które był w stanie przekazać swoim komentarzem.
Tuż przed pierwszą walką w oktagonie Najman zszokował jednak widzów również swoim spięciem z Piotrem Świerczewskim. Były reprezentant Polski w piłce nożnej po zakończeniu kariery stoczył dwa pojedynki we freak fightach - jeden z nich miał miejsce właśnie w FAME MMA. Popularny "Świr" dzięki temu mógł więc zostać jednym z gości w studiu przed jubileuszem organizacji, a w jego trakcie zderzył się słownie z byłym bokserem.
Legenda reprezentacji Polski pod ostrzałem. Najman ma dość. "Klepnąć w łeb"
Między Najmanem a Świerczewskim w przeszłości dochodziło już do wymiany "uprzejmości", a w studiu FAME MMA 30 po raz kolejny wbili sobie nawzajem kilka szpilek. "Świr" nawiązał do wielokrotnych poddań "Cesarza", a ten nie pozostał mu dłużny i wskazał, że "klepnąć to on może go w głowę".
- Nie znam takiego słowa ucieczka. Rozumiesz? Ja mogę wolno iść w twoją stronę - powiedział Najman. - Czy ty odklepałeś? Jak to było w twojej karierze? - zapytał Świerczewski. - Mogę klepnąć, ale Ciebie w łeb. Zawsze i wszędzie - odparł "Cesarz".
Na ostrej wymianie w trakcie programu się nie skończyło. W niedzielny wieczór Najman postanowił zaczepić 70-krotnego reprezentanta Polski za pośrednictwem platformy X. - Kiedyś poszarpał pijanego sędziego i myśli, że jest kozak - napisał, dołączając do komentarza nagranie z ich konfrontacji podczas gali.
"Cesarz" w swoim wpisie bezpośrednio nawiązał do boiskowej agresji, jaką w czasie kariery i po niej potrafił prezentować Świerczewski. Sytuacja, o której wspomina Najman, prawdopodobnie miała miejsce w 2016 r. na turnieju charytatywnym organizowanym w Dębicy. "Świr" jednak nie zaatakował wówczas sędziego, a prezesa zespołu Polonez Wiedeń, który według niego miał być pod wpływem alkoholu.
Niewykluczone, że FAME MMA w przyszłości postanowi zestawić dwie legendy polskiego sportu, a Najman i Świerczewski zyskają okazję na sprawdzenie, który z nich jest lepszy w sportach walki. Na ten moment z panów znajduje się natomiast na emeryturze, z której, jak wiadomo, lubi wracać.












