Najman reaguje na głośny skandal. Padły słowa w kierunku Bońka
To się naprawdę stało. Marcin "Cesarz" Najman w środę, 25 marca, zmierzył się na torze kartingowym ze Zbigniewem Bońkiem, aby rozstrzygnąć ich medialny "konflikt". Panowie wsiedli do gokartów, a po trzech emocjonujących wyścigach i niemałym skandalu na sam koniec, zwycięstwo padło łupem legendarnego polskiego piłkarza. Były bokser po zakończeniu wydarzenia postanowił zareagować na wynik rywalizacji i umieścił w mediach społecznościowych wymowny wpis. Sami zobaczcie.

Zbigniew Boniek i Marcin Najman, oprócz bogatych karier sportowych, upodobali sobie także prowadzenie swoich kont na platformie X. Panowie przez lata wymienili się tam mnóstwem żartobliwych uszczypliwości, aż w końcu nadszedł moment ich wielkiej konfrontacji i wyjaśnienia sobie głośnego medialnego "konfliktu".
Mężczyźni w środę, 25 marca, stanęli do rywalizacji na torze kartingowym w Bydgoszczy, a po wejściu do gokartów i stoczeniu trzech 10-okrążeniowych wyścigów górą okazał się były prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej. Wynik wzbudził sporo kontrowersji, bowiem jako pierwszy linię mety przekroczył... Najman. Na ostatnim okrążeniu były bokser nieregulaminowo uderzył jednak w pojazd Bońka, zwycięsko go wyprzedzając, a po zweryfikowaniu całej sytuacji przez sędziego, ten zdecydował o zmianie werdyktu na korzyść legendy polskiej piłki.
Boniek wygrywa rywalizację z Najmanem, a ten reaguje. "Nie moja bajka"
Najman w nocy ze środy na czwartek skomentował zamieszanie wokół całego wyścigu organizowanego przez "Kanał Sportowy". Mężczyzna - w swoim stylu - przyznał, że mimo wygrania dwóch z trzech pojedynków na torze, finalnie i tak został pozbawiony zwycięstwa. Popularny "Cesarz" zdaje się natomiast nie trzymać urazy wobec Bońka, któremu złożył nawet wyrazy uznania i gratulacje.
- Zbyszka Bońka bardzo lubię i szanuję. Wyjątkowo doceniam, że stanął z "Cesarzem" w szranki. Dlatego nie będę się tu rozwijał w tej kwestii. Mieliśmy trzy wyścigi. Dwukrotnie pierwszy linię mety mijał "Cesarz", raz pierwszy na mecie zameldował się Zbyszek. Czego mu serdecznie gratuluję. Ustalanie wyników przy zielonym stoliku to nie moja bajka - napisał były bokser.
Warto odnotować, że Najman oraz Boniek nie byli sami w Bydgoszczy. Rywalizację byłych sportowców na torze z boku śledzili: Sławomir Peszko, Mateusz Borek oraz legendarny żużlowiec Tomasz Gollob. Co ciekawe, ostatni z panów podarował nawet pewien prezent przegranemu w wyścigu.
- Otrzymałem najcenniejsze trofeum w swoim życiu. Ikoniczny motocykl od Tomasza Golloba, na którym zdobył tytuł indywidualnego mistrza świata - poinformował "Cesarz".












