Nagły atak w Tuska. Schreiber "podliczyła" premiera. "Skąd brać pieniądze"
Święta wielkanocne zbliżają się wielkimi krokami, więc znaczna część osób ma już za sobą niezbędne na ten okres zakupy spożywcze. Jedną z Polek, która zdecydowała się uzupełnić braki w domu, jest Marianna Schreiber. Była żona posła PiS Łukasza Schreibera przy okazji wizyty w markecie postanowiła także skonfrontować obecne ceny produktów z tymi sprzed lat. Nie wytrzymała, a z jej ust padły ostre słowa w stronę Donalda Tuska. - Skąd Polacy mają brać pieniądze - grzmi.

W skrócie
- Marianna Schreiber podczas wizyty w markecie porównała obecne ceny produktów z tymi sprzed lat i skrytykowała Donalda Tuska za wzrost cen.
- Schreiber powołała się na nagranie Donalda Tuska z 2023 r., w którym porównywał ceny podczas rządów PO-PSL i PiS, wskazując na obecne wyższe ceny m.in. pomidorów.
- Internauci zarzucili Schreiber manipulację i zwrócili uwagę, że ceny produktów mogą się różnić w zależności od sklepu i rodzaju towaru.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Marianna Schreiber to znana freak fightowa zawodniczka, która ma za sobą rozwód z posłem PiS Łukaszem Schreiberem. Kobieta regularnie komentuje w sieci poczynania rządów Donalda Tuska, często przeprowadzając także bezpośrednie ataki w stronę premiera Polski.
W ostatnim czasie gwiazda Prime MMA zdecydowała się przyjrzeć sytuacji na półkach sklepowych, a dokładnie cenom produktów spożywczych. Schreiber przy okazji wizyty w markecie nie mogła powstrzymać się od wytknięcia Tuskowi wzrostu cen, na które sam zwracał uwagę za rządów PiS. 33-latka powołała się nawet na jego własne nagranie.
Gwiazda pokazała nagranie z Tuskiem. Nagły atak w stronę premiera. "Skąd brać pieniądze"
Donald Tusk w 2023 r. opublikował w sieci nagranie, w którym porównywał ceny pomidorów, schabu i oleju za rządów PiS do tych z 2015 r., kiedy u władzy była Koalicja PO-PSL. Polityk zaznaczył wówczas wyraźny wzrost cenowy i zarzucał "rekordową w Polsce inflację".
Sprawa już wtedy wywołała mnóstwo kontrowersji wśród Polaków, a po latach "eksperyment" premiera postanowiła powtórzyć Marianna Schreiber. W materiale na platformie X z 3 kwietnia porównała natomiast ceny z 2023 r. do obecnych, które zobaczyła w jednym ze sklepów przed świętami wielkanocnymi.
Gdy Donald Tusk w 2023 r. nagrywał, że gdy on rządził w 2015 r., to kilogram pomidorów był za 3,99 zł, no a za PiS w 2023 r. takie drogie, bo za 13,99 zł. A teraz, zobaczcie, drodzy państwo, kilogram pomidorów za rządów Tuska, jest kilka dni przed świętami, 33,99 zł. Nakładamy i portfele puste. (...) Skąd Polacy mają brać na to wszystko pieniądze, jeżeli płace nie idą do góry, ale produkty, ich ceny, już tak? (...) Panie premierze, co się stało, że ceny są takie wysokie?
Kobieta oprócz wspomnianych pomidorów wymienia cały szereg produktów, których cena miała podnieść się za rządów obecnego premiera. Fani w sieci zarzucają Schreiber natomiast manipulację i celowe wybranie drogiego marketu na zakupy. - "W jakich sklepach ty kupujesz, że masz pomidory za 34 zł i litr oleju za 15 zł?", "Dlaczego pani kłamie?", "Trzeba być nienormalnym, żeby kupować pomidory za 34 złote, jak są poniżej 20 zł" - reagują na wpis internauci.
Do słów Marianny Schreiber należy więc podejść z odpowiednim dystansem, pamiętając, że ceny na półkach sklepowych różnią się w zależności od marketu, jak i gatunku oraz pochodzenia danego produktu.












