Nagły atak w Piesiewicza, prezes PKOl odpiera zarzuty. "Teraz się obudziliście?"

Radosław Piesiewicz, prezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego, podczas spotkania z mediami.
Radosław PiesiewiczWojciech Olkusnik/East News/ East News
partner merytoryczny
PKOl Banner Interia

Piesiewicz odpowiada na zarzuty o manipulację i kłamstwo. Zdecydowana reakcja

Panie Jacku Dobrzyński, dokładnie to samo pismo dziś pokazywałem i cytowałem. Dziękuję za potwierdzenie, że prosiliśmy Państwa o informację i szkolenie. Teraz proszę pokazać opinii publicznej co ABW zrobiło, by przekazać narodowemu komitetowi informacje, które już ponoć wówczas Państwo posiadaliście. Albo nawet tuż po ogłoszeniu współpracy z zondacrypto. Będę wdzięczny za upublicznienie także korespondencji ze strony służb, skoro zarzuca mi Pan kłamstwo. Proszę pokazać jak sprawnie działają organy Państwa. A na przyszłość proszę zakryć dane kontaktowe sekretarza generalnego, bo łamie Pan przepisy
napisał.

Zobacz również:

Mężczyzna w garniturze i niebieskiej koszuli stoi przed mikrofonem, patrząc w stronę rozmówcy lub publiczności, z poważnym wyrazem twarzy.
Radosław Piesiewicz podczas briefingu nt. sponsora generalnego PKOl, ZondacryptoTomasz JastrzębowskiEast News
starszy mężczyzna w eleganckim garniturze patrzy poważnie w stronę obiektywu, w tle rozmyte zielone drzewa i fragment jasnego budynku
Jacek Dobrzyński, rzecznik prasowy ministra koordynatora służb specjalnych zarzuca szefowi PKOl kłamstwa i manipulacjeStach AntkowiakReporter
Grupa mężczyzn w garniturach siedzi w ławach parlamentarnych, skupieni na przebiegu obrad, niektórzy z nich patrzą w stronę mównicy, część rozmawia ze sobą.
Ministrowie rządu w Sejmie, na górze po prawej Jakub RutnickiPawel WodzynskiEast News
Piesiewicz: Nitras Pinokiem polskiego sportuRMF FMRMF