Na jaw wyszła zaskakująca prawda o Karolu Nawrockim. "Nie za bardzo nad tym panował"
Jeszcze w czasie kampanii prezydenckiej, w kontekście Karola Nawrockiego często pojawiało się nazwisko Patryka Masiaka, znanego jako "Wielki Bu". Były freak fighter niechętnie zabierał głos w sprawie swojego znajomego z dawnych lat, jednak tym razem postanowił przerwać milczenie i w rozmowie z "Fansportu" opowiedział co nieco o prezydencie elekcie. Nie mogło zabraknąć nawiązania do boksu i jak się okazuje, nad swoim "lewym prostym" Nawrocki nie potrafił w pełni zapanować.

Zdjęcie Karola Nawrockiego z Patrykiem Masiakiem obiegło w pewnym momencie kampanii wyborczej całą Polskę. Co więcej, po wpisaniu w wyszukiwarkę frazy "Wielki Bu", to właśnie fotografia z prezydentem elektem jest pierwszą, jaka ukazuje się naszym oczom. Masiak znajomości z Nawrockim się więc nie wyprze i oczywiście nie ma zamiaru.
Na kilka dni przed ceremonią zaprzysiężenia Nawrockiego udzielił on kanałowi "Fansportu" obszernego wywiadu, w którym oczywiście nie mogło zabraknąć tematu następcy Andrzeja Dudy. Wielki Bu nie ukrywa, że kiedy pojawiły się już oficjalne wyniki wyborów, to skontaktował się z prezydentem elektem.
Wielki Bu przerwał milczenie i zaczął mówić o Karolu Nawrockim. Wrócił do dawnych lat
- Pogratulować wiadomo, pogratulowałem. Ale dalej na ten temat nie będę się rozwijał, bo jak widzieliśmy w kampanii - każde słowo wypowiedziane może być wykorzystane przeciwko mnie. Tym bardziej że obóz rządzący przestał się szczypać... - wypalił.
Przy okazji rozmowy z Masiakiem, nie mogło oczywiście zabraknąć tematu sportów walki i boksu. Tu Wielki Bu miał zdecydowanie więcej do powiedzenia, ujawniając, że lewy prosty Nawrockiego pamięta do dzisiaj.
- Ja z nim ostatni raz sparowałem, jak miałem 17-18 lat i ja do teraz pamiętam, że on jest mańkutem. Tykał nam ten lewy prosty i nie za bardzo nad tym panował - albo trafił, że leżał ktoś nieprzytomny na sali albo po prostu nie używał lewej ręki - opowiadał z szerokim uśmiechem.
Przebywający od dłuższego czasu za granicą były freak fighter nie ukrywa, że chętnie sprawdziłby obecną formę i umiejętności Nawrockiego, lecz tu na przeszkodzie z pewnością stoi sprawowana przez niego obecnie funkcja.
Też chętnie chciałbym sprawdzić, jak się zmienił nasz poziom przez te wszystkie lata, no ale teraz prezydent nie może sobie pozwolić na swobodne sparowanie... Jakby np. poszło coś nie tak i byłoby oko podbite, to ciężko występować na scenie politycznej
Odpowiadając na pytanie Michała Tuszyńskiego, ujawnił, że nie ma zamiaru wracać do kraju od razu po zaprzysiężeniu Karola Nawrockiego, dementując w ten sposób, że miałby on wtedy zostać ułaskawiony przez następcę Andrzeja Dudy.
- Ja nie jestem ani poszukiwany - jak jestem, to proszę, niech mi ktoś pokaże list gończy. Nie jestem skazany. Ja teraz mam czystą kartę. Nawet stare wszystkie wybryki z czasów młodości mi się przedawniają - wypalił.
Karol Nawrocki już za kilka dni zostanie głową państwa. Zaprzysiężenie zaplanowane jest na 6 sierpnia i rozpocznie się o godzinie 10:00 na terenie Sejmu RP.













