Murański nie pozostawił złudzeń ws. kolejnego rywala. Ostry atak. "Gardzę nim"
Jacek Murański zawalczy z Pawłem "Popkiem" Mikołajuwem podczas gali Prime MMA 16 w Lubinie, która odbędzie się już 25 kwietnia w tamtejszym Regionalnym Centrum Sportowym. Na miesiąc przed galą popularny skandalista postanowił podgrzać atmosferę i w ostry sposób zaatakował znanego rapera. Te słowa z całą pewnością nie spodobają się 47-latkowi. - Gardzę nim - grzmi "Muran".

Prime MMA zapowiedziało swoją nadchodzącą galę jako wydarzenie, które pomoże zamknąć pewnym zawodnikom ich długoletnie konflikty. We wspomniane ogłoszenie idealnie wpisują się Jacek Murański i Paweł "Popek" Mikołajuw. Panowie wspólnie brali udział w nagraniach do filmu "Asymetria" z 2020 r., a w trakcie planów zdjęciowych dochodziło między nimi do różnych nieporozumień. Organizacja freak fightowa postanowiła zatem pomóc im w wyjaśnieniu sobie wszelkich nieścisłości i kilka dni temu ogłosiła ich pojedynek na nadchodzącej gali w Lubinie.
Murański reaguje na sensacyjne zestawienie. Rywal nie będzie zachwycony
Chwilę po głośnej zapowiedzi starcia Murańskiego z Mikołajuwem na kanale "FightSportPL" ukazał się wywiad z pierwszym z zawodników. Tomasz Majewski za jego pośrednictwem postanowił zadać "Muranowi" kilka pytań, a wiele z nich dotyczyło konkretnie jego kolejnego rywala. Mężczyzna nie ukrywał, że ceni twórczość muzyczną popularnego "Popka", ale prywatnie ma do niego zupełnie inny stosunek.
- Jako artystę go szanuję i nawet lubię jego twórczość. Jako człowiekiem, jako istotę ludzką nim gardzę. No takie są fakty. Za całokształt jego dokonań antyludzkich właśnie, antyspołecznych. Natomiast nie ulega wątpliwości, że jako artysta zasługuje na to miejsce. [...] Ma swoje miejsce w tym panteonie polskich artystów tej sceny muzycznej. W aktorstwie też mu dobrze szło - powiedział.
Następnie "Muran" postanowił również przedstawić genezę swojego konfliktu z 47-latkiem. Wszystko miało zacząć się na planie filmowym "Asymetrii", a kością niezgody między mężczyznami była osoba Konrada Niewolskiego. Murański pokłócił się z reżyserem wyrażając niepochlebną opinię na temat filmu, a Mikołajuw stanął w całkowitej opozycji do niego.
- Stałem się jawnym wrogiem, nie tylko na kanwie artystycznej, ale i tej prywatnej Konrada Niewolskiego, a "Popek" poszedł ślepo za nim. Nasze relacje na początku, jak się poznaliśmy, były bardzo dobre. Nazywał mnie publicznie swoim "ojcem". Taka zdrada szczególnie boli - dodał.
Na ten moment popularny "Popek" w żaden sposób nie odpowiedział na atak medialny swojego następnego rywala. Przypomnijmy, że gala Prime MMA 16 odbędzie się już 25 kwietnia w Regionalnym Centrum Sportowym w Lubinie.













