Murański chce zostać politykiem. Zapowiedział start w wyborach, ma już plan ws. końca kariery
Jacek Murański podczas rozmowy z serwisem "MMA.pl" po raz kolejny wypowiedział się na temat chęci wzięcia udziału w wyborach do Senatu. 57-latek zdradził przy okazji, kiedy zakończy swoją karierę we freak fightach i wskazał potencjalnego ostatniego rywala w oktagonie. To kontrowersyjny poseł Prawa i Sprawiedliwości.

Jacek Murański to jeden z najbardziej znanych zawodników freak fightów w Polsce. Mężczyzna ma za sobą wiele walk w FAME MMA, a od lat jest także jedną z największych gwiazd Prime MMA.
Już na najbliższej gali drugiej z wymienionych organizacji 57-latek zmierzy się w oktagonie z Pawłem "Popkiem" Mikołajuwem i będzie miał szansę wyjaśnić z nim swój długoletni konflikt. Panowie poznali się bliżej na planie filmu "Asymetria", a później kością niezgody między nimi okazała się postać reżysera - Konrada Niewolskiego.
A jednak Murański oficjalnie zapowiedział koniec kariery i start w wyborach. Padła konkretna data
W ostatnim czasie Murański wziął udział w rozmowie z serwisem "MMA.pl" i wypowiedział się na temat swojej przyszłości we freak fightach. Mężczyzna nie ukrywał, że podjął już decyzję o zakończeniu kariery i wskazał konkretną datę. Co ciekawe, 57-latek zdradził również potencjalnego rywala, z którym chciałby zawalczyć. Mowa o kontrowersyjnym pośle PiS Łukaszu Mejzie.
- Z Mejzą. Ja sam zresztą będę kandydował w 2027 roku do Senatu, więc taka walka z Mejzą myślę, że byłaby ciekawa też dla moich potencjalnych wyborców - rozpoczął. - Dlaczego się naśmiewają? (...) Polityką interesuję się od zawsze, byłem działaczem konspiracyjnego, niezależnego stowarzyszenia studentów w latach 80., kiedy odwaga miała jeszcze swoją cenę. Dlaczego nie? Po zakończeniu freak fightów, bo freak fighty mam zamiar kontynuować do lipca 2027 roku, jest plan, aby zaangażować się w życie polityczne w skali ogólnopolskiej - dodał.
Z ust popularnego "Murana" oficjalnie padła więc deklaracja, że planuje stoczyć ostatnią walkę do lipca przyszłego roku. Kolejnym ruchem, którego ma się podjąć 57-latek, jest natomiast udział w wyborach do Senatu i start kariery politycznej.
Do słów Murańskiego należy podejść z odpowiednim dystansem, pamiętając, że w świecie freak fightów wciela się w pewną kontrowersyjną rolę, która ma wzbudzić szum medialny wokół jego osoby.












