Mocne słowa Radosława Majdana o Kościele. "Na własne życzenie"
Radosław Majdan w ostatnich latach bardzo dobitnie przedstawia swój stosunek do Kościoła katolickiego. Były bramkarz patrzy na tę instytucję m.in. przez pryzmat własnych doświadczeń - jego syn, Henio, jest wynikiem procedury in vitro, która nie jest uznawana za właściwą przez Kościół. Majdan w jednej wypowiedzi mocno skrytykował to, jak zmieniła się ta organizacja.

Majdan i jego żona, Małgorzata Rozenek, nie zdecydowali się na ochrzczenie Henia. Stwierdzili, że nie będą wprowadzać swojego syna do instytucji, która odrzuca jego istnienie. Jednocześnie pozostają otwarci na decyzję ich dziecka ws. religii w przyszłości.
Radosław Majdan tęskni za tym, czym kiedyś był Kościół
Majdanowie już jakiś czas temu oddalili się od Kościoła, czego nie ukrywali. Pytani o samą instytucję często odpowiadali, że nie są w nią zaangażowani, a nawet często prezentowali postawę krytykującą. Tak stało się też tym razem. W krótkiej wypowiedzi Radosław Majdan w podcaście "Radiowóz" wyjaśnił, że tęskni za tym, czym Kościół katolicki był kiedyś.
"Ja się wychowałem w czasach, kiedy była komuna, kiedy była Solidarność, kiedy na pasterkę jak szedłem, to o dwunastej ludzie śpiewali hymn w kościele, a Kościół był taką instytucją, że była dla nas takim powiewem wolności. Jedni szli do kościoła, jedni na koncerty rockowe" - tłumaczył.
Radosław Majdan mocno o Kościele. "Na własne życzenie"
Według Majdana w Kościele doszło do dużej zmiany. Jak sam stwierdził, stracił on wielu wiernych "na własne życzenie". Wyjaśnił, co według niego jest główną przyczyną takiego stanu rzeczy.
"Nie znam drugiej innej instytucji, która tak straciła na własne życzenie na znaczeniu - poprzez biznesy, poprzez politykę, poprzez wiele… no już nie powiem o [wiadomo jakich rzeczach], ale wiele sytuacji się wydarzyło, że Kościół, który był fundamentem społeczności w naszym kraju, tak bardzo poszedł w złą stronę" - powiedział.











