Reklama

Reklama

​MMA. Conor McGregor chciał pobić rapera na "czerwonym dywanie"

Conor McGregor pojawił się na gali MTV VMA, gdzie przez czerwony dywan na imprezę wchodziło wiele gwiazd "show biznesu". Gwiazdor federacji UFC popadł w konflikt z raperem "Machine Gun Kelly" i omal nie doszło do bójki.

Jak sugeruje amerykański portal plotkarski "TMZ" awantura rozpoczęła się, moment po tym jak McGregor chciał przywitać się z "MGK". Niektóre źródła sugerują, że sportowiec prosił rapera o autograf.

Niespodziewanie dojść miało do szarpaniny, McGregor został odepchnięty przez "MGK" lub członka jego ochrony. W efekcie drink trzymany przez ikonę UFC został wylany na jego marynarkę.

Przedstawiciel sztuk walki wpadł w szał i rzucił się z pięściami na muzyka. 

Machine Gun Kelly i Megan Fox są parą. Conor McGregor leczy kontuzję

Rozdzielić towarzystwo, w którym oprócz zaangażowanych była także partnerka rapera aktorka Megan Fox, musiała ochrona.

Reklama

"Nic się nie stało, nie wiem skąd to zamieszanie. Nawet nie wiem, co to za facet. Walczę tylko z prawdziwymi fighterami, zawodowcami, nie z jakimiś małymi raperami. Nie wiem o tym gościu nic, poza tym, że jest z Megan Fox" - stwierdził Irlandczyk.

McGregor swój ostatni występ w oktagonie przypłacił złamaniem nogi i porażką w walce z Dustinem Poirierem. Obecnie dochodzi do zdrowia po operacji, rozpoczął już nawet lekkie treningi. Daty kolejnej walki z jego udziałem jeszcze nie ustalono.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje