Minister Tuska grzmi ws. Zondacrypto. "Olimpijczycy bez należnych środków". Wskazał winnego
Minister Sportu i Turystyki nie wytrzymał po poniedziałkowym spotkaniu prezesa PKOl z mediami. Jakub Rutnicki za pośrednictwem mediów społecznościowych w ostry sposób zaatakował Radosława Piesiewicza i obarczył go winą za problemy z wypłatami dla polskich olimpijczyków. - Zero refleksji - grzmi polityk.

Radosław Piesiewicz w poniedziałek, 20 kwietnia, podczas spotkania z mediami zapowiedział, że nie zerwie umowy ze sponsorem generalnym Polskiego Komitetu Olimpijskiego - Zondacrypto.
- Na dziś PKOl, patrząc od strony formalno-prawnej, nie ma podstaw do rozwiązania umowy. Wszystkie świadczenia ze strony sponsora są realizowane. Dopóki nasz sponsor wywiązuje się z warunków umowy, to jesteśmy zobligowani do dalszej współpracy. Zerwanie umowy wiąże się z zapłatą kary umownej, na którą PKOl nie stać - powiedział.
Decyzja prezesa PKOl zszokowała znaczną część świata sportu i polityki, bowiem wspomniana firma od pewnego czasu tonie w coraz większym skandalu związanym z problemami z wypłatą pieniędzy. Premier Donald Tusk oskarżył nawet Zondacrypto o powiązania z rosyjską mafią i służbami.
Minister rządu Tuska nie gryzł się w język. Zdecydowana reakcja na słowa prezesa PKOl
Minister Sportu i Turystyki Jakub Rutnicki postanowił w bezpośredni sposób odnieść się do wystąpienia Piesiewicza. Mężczyzna nie szczędził wobec działacza słów krytyki i obarczył go całkowitą winą za problemy w Polskim Komitecie Olimpijskim, w tym utrudnioną wypłatę środków za udział w ZIO 2026.
- Olimpijczycy bez należnych środków. Umowa podpisana przez pana Radosława Piesiewicza bez konsultacji z zarządem i prezydium zarządu PKOl. A dzisiaj zero refleksji (...) Tak wygląda zarządzanie jedną z najważniejszych instytucji w polskim sporcie przez pana Piesiewicza, który ponosi pełną odpowiedzialność za obecną sytuację. Mam nadzieję, że środowisko sportowe wyciągnie z tego wnioski - napisał na platformie X.
Rutnicki uważa ponadto, że decyzja o podpisaniu umowy sponsorskiej z Zondacrypto została podjęta jedynie przez Piesiewicza, a szef PKOl nawet nie skonsultował jej z nikim z zarządu.
Warto odnotować, że Zondacrypto umieściło nagrody finansowe na kontach polskich olimpijczyków z ZIO 2026 Mediolan-Cortina. Problem polega jednak na tym, że część środków nie została ulokowana w banku, a w... aplikacji kryptowalutowej, która od pewnego czasu znacząco opóźnia ich wypłatę.













