Marianna Schreiber nie wytrzymała. Nagle zalała się łzami. Były poseł PiS tylko patrzył
Piotr Korczarowski w końcu skonfrontował się ze swoim rywalem na Prime MMA 16, byłym posłem PiS Przemysławem Czarneckim. Spotkaniu obu panów w programie "Zadyma" od samego początku towarzyszyło mnóstwo emocji, a w pewnym momencie w studiu pojawiła się także ich była partnerka Marianna Schreiber. Kobieta nie ukrywała żalu do tego pierwszego. W ostry sposób wytknęła mu jego dawne czyny, a na jej twarzy pojawiły się łzy. Drugi z mężczyzn mógł tylko patrzeć.

Już 25 kwietnia Piotr Korczarowski zmierzy się w oktagonie Prime MMA z Przemysławem Czarneckim. Obaj mężczyźni są znani ze swojej aktywności politycznej. Pierwszy z nich w przeszłości brał czynny udział w sztabie wyborczym Grzegorza Brauna, drugi przez wiele lat był natomiast posłem Prawa i Sprawiedliwości.
Oprócz wspomnianych konotacji Korczarowskiego z Czarneckim łączy również... ta sama ekspartnerka - Marianna Schreiber. Kobieta najpierw spotykała się z synem Ryszarda Czarneckiego, a po rozpadzie tego związku postanowiła szukać szczęścia u boku byłego działacza Konfederacji Korony Polskiej.
Sceny w programie na żywo, Schreiber ze łzami w oczach. Gwiazda miała dość
Z uwagi na powiązania można było się domyślić, że spotkaniu obu panów będzie towarzyszyć mnóstwo emocji. Korczarowski wielokrotnie przekrzykiwał się z Czarneckim w programie "Zadyma" promującym nadchodzącą galę Prime MMA 16, a nagła wizyta Schreiber w studiu tylko jeszcze bardziej podgrzała atmosferę. Kobieta zaczęła uczestniczyć w ostrych wymianach, a jej celem stał się Piotr, któremu wytknęła dawne czyny w trakcie ich związku. W pewnym momencie na jej twarzy pojawiły się nawet łzy.
- I ty tutaj siedzisz i mówisz, po co ty przychodzisz? Pisałeś z jakimiś dziewczynami, których nie znasz: "Marianna jest taka, o Marianna nie jest taka, a ty jesteś taka, ty masz niebieskie oczy, zostań matką mojego dziecka". A w tym samym czasie przytulałeś mnie do snu, jak tak można? Wiedziałeś dobrze, że byłam skrzywdzona, mówiłam Ci Piotrek: nie skrzywdź mnie, bo jestem jak pies ze schroniska i potrzebuję miłości. (...) Bardzo mi jest przykro, bo twój narcyzm i twój kosmos ego aż ci po prostu z butów wystaje - powiedziała w programie na żywo.
Następnie Schreiber pod wpływem emocji rzuciła mikrofonem w Korczarowskiego i opuściła transmisję. To jednak nie był koniec jej aktywności, bowiem chwilę później zamieściła na swoim Instagramie relację, w której postanowiła wytłumaczyć się z płaczu.
- Mam dość wymuszania na mnie, że zawsze muszę być silna, a w internecie pokazywać, że wszystko jest idealnie, a ja nigdy nie jestem smutna. To jest normalne, że płaczemy. Ja też czasem płaczę. Po prostu jestem tylko człowiekiem, nie maszyną bez serca - dodała.
Przypomnijmy, że kobieta, podobnie jak Korczarowski i Czarnecki, ma zawalczyć na gali Prime MMA 16. Na ten moment nie ma jednak pewności, czy zmierzy się ona z zapowiedzianą rywalką - Katarzyną "Laluną" Lirsz - czy organizacja znajdzie dla niej inną przeciwniczkę.













