Mamed Chalidow wprost ws. religii, ogłosił to publicznie. Rygorystyczne zasady
Mamed Chalidow szykuje się do swojej kolejnej walki, podczas której spróbuje odebrać Pawłowi Pawlakowi pas mistrzowski KSW wagi średniej. Urodzony w Groznym zawodnik, podczas przygotowań do starcia musiał zmienić niemalże wszystko w swoim życiu, ze względów religijnych. Podczas programu "Oko w oko" Chalidow ujawnił, jak wygląda jego życie i treningu w czasie Ramadanu.

Przez lata swojej sportowej kariery Mamed Chalidow zapisał się złotymi zgłoskami w historii polskiego MMA, będąc jedną z osób, które doprowadziły do ogromnej popularyzacji dyscypliny w Polsce. Pomimo 46 lat, Mamed dalej pozostaje na sportowym szczycie, czego potwierdzeniem jest jego udział w walce z Pawłem Pawlakiem na XTB KSW 117. Stawką pojedynku jest pas mistrzowski wagi średniej KSW.
Ostatnie miesiące Chalidow spędził więc na przygotowaniach do mistrzowskiego starcia, które odbędzie się przecież na dystansie 5 x 5 minut. W pewnym okresie Mamed musiał ustawić niemalże wszystko pod swoje wyznanie.
Legendarny zawodnik KSW wielokrotnie jasno przekazywał, jak ważną rolę w jego życiu pełni religia, a uczestnicząc w programie "Oko w oko" tylko to potwierdził. Okazuje sie, że w czasie Ramadanu, urodzony w Czeczeni Chalidow praktycznie nie funkcjonował od świtu do zachodu słońca.
- Od wschodu do zmierzchu nie możesz ani jeść, ani pić - w ogóle, nic. Więc wszystko przełożyliśmy na wieczór, kiedy jest ciemno i jestem 2 godziny gdzieś po tym, jak zjadłem. Trenerzy mi wszystko poukładali tak, że miałem i sparing partnerów i zadaniówki - wszystko było ogarnięte przez trenerów i ja o nic się nie martwiłem - rozpoczął Mamed potwierdzając, że zarówno treningi, jak i sparingi przed walką ustawione były pod plan dnia Chalidowa w Ramadanie.
Brak możliwości przyjmowania pokarmów oraz nawet spożywania wody w czasie dnia sprawia, że Chalidow w tym czasie jego praktycznie wyłączony z dziennego funkcjonowania, oszczędzając wszystkie siły.
Ja całkowicie się przestawiam wtedy. Dla mnie noc jest dniem, a dzień jest nocą. W dzień nie funkcjonowałem prawie. Czasami wychodziłem gdzieś tam, ale raczej regenerowałem się w dzień, żeby dużo się nie ruszać, bo wieczorem mam kolejny trening ciężki
- Jak dostarczałem pierwsze jedzenie, jak już mogłem jeść wieczorem, to też musiało być takie lekkie. Musiałem pilnować, żeby na treningu było mi lekko. Dopiero po treningu jadłem bardzo dobrze. Byłem wyjęty z tego dziennego funkcjonowania - skwitował.
Walka z Pawłem Pawlakiem będzie dla Chalidowa pierwszą od listopada 2024 roku, kiedy to pokonał Adriana Bartosińskiego podczas XTB KSW 100 w PreZero Arenie w Gliwicach. Do tej pory Mamed stoczył 48 walk w MMA, wygrał 38 z nich. Gala XTB KSW 117 odbędzie się na warszawskim Torwarze już w najbliższą sobotę.














