Małgorzata Rozenek-Majdan potwierdza ws. małżeństwa z Radosławem. Sama była zaskoczona
Dziś Małgorzata Rozenek-Majdan i Radosław Majdan tworzą stabilne i szczęśliwe małżeństwo, ale kiedyś było to nie do pomyślenia nawet dla samej prezenterki. Początkowo ukrywali związek przed światem i mierzyli się z wieloma krytycznymi, wręcz niedowierzającymi, komentarzami. Ślub i udział w "Azja Express" zmieniły wszystko. Dziś Małgorzata ujawnia, co dzieje się w ich domu.

Dziś Małgorzata Rozenek-Majdan i Radosław Majdan są szczęśliwym małżeństwem z prawie 10-letnim stażem, lecz początek ich znajomości nie był łatwy. Poznali się w 2013 roku na imprezie branżowej, na której prezenterka pojawiła się z bratem u boku. Było to dość świeżo po jej rozstaniu z drugim mężem (Rozenek jest dwukrotnie rozwiedziona: najpierw z Łukaszem Bukaczewskim, następnie z Jackiem Rozenkiem). Gdy tylko zobaczyła, że Radosław do niej podchodzi, i to jeszcze na oczach wszystkich, także fotoreporterów, od razu go przestrzegła. "Nie stawaj obok mnie, bo zaraz będziesz moim trzecim mężem" - wypaliła wówczas do Majdana. W podcaście "Bratnie Dusze" wspomina, co usłyszała w odpowiedzi.
Luz, ja też miałem dwie żony. Możesz być trzecią
Na drugi dzień Majdan zadzwonił do Rozenek, chcąc zaproponować spotkanie, lecz nie było to w tamtej chwili możliwe do zrealizowania, bo Małgorzata wyjeżdżała na tydzień w delegację. Zobaczyli się krótko po jej powrocie do Polski. Choć, jak sama zaznacza, miała wątpliwości, czy w ogóle pojawić się w umówionym miejscu. Zastanawiała się, o czym będą rozmawiać, bo przecież nie o piłce nożnej. To konik Radosława, lecz absolutnie nie jej.
Ostatecznie wsiadła do samochodu Majdana i... zadziało się coś, czego się nie spodziewała. Błyskawicznie zaczęła czuć, że się zakochuje i że on to odwzajemnia. Przeczuwała, że mogą być z tego kłopoty. Zaproponowała, by pojechali do niego do domu, bo chciała ukryć to spotkanie przed wzrokiem innych, a zwłaszcza przed obiektywami paparazzich.
"Weszłam do tego domu i Radzio mówi tak: 'Wiesz, że nie powiedziałem ci pierwszego dnia, że cię kocham, bo bałem się, że mi nie uwierzysz?'. Powiedział mi to drugiego dnia. A trzeciego wiedzieliśmy, że będziemy razem" - relacjonuje teraz, po latach.
Tak naprawdę wygląda małżeństwo Małgorzaty Rozenek i Radosława Majdana. Kluczowa jedna rzecz
Mimo że uczucie pojawiło się bardzo szybko, Rozenek dość długo wzbraniała się przed przedstawieniem nowego partnera dzieciom. Chciała mieć pewność, że to coś naprawdę poważnego i na całe życie. Ostatecznie doszło do spotkania na imprezie u znajomych i wszystko przebiegło bardzo dobrze. Chłopcy szybko znaleźli wspólny język z ojczymem.
Jak teraz wygląda to małżeństwo? Podstawą jest zwłaszcza jedno. "Mam poczucie, że realnie się uzupełniamy. Ale to nie oznacza, że to jest łatwe. Wymaga zrozumienia" - tłumaczy Małgorzata w "Bratnich Duszach" i dodaje, że mąż nigdy jej nie zawiódł.

"Ślub trochę przyzwyczaił ludzi do tego, że jesteśmy razem i że to już jest poważne. A bardzo nam pomogła 'Azja Express'. Nagle ludzie zrozumieli, na czym polega magia tego związku. Wydawało im się, że dwa kompletnie niepasujące do siebie byty tworzą razem związek, ale o co chodzi? A tu nagle zobaczyli, na czym to polega. Na uzupełnianiu się. Ja jestem ta zwariowana, energetyczna, stawiająca kolejne cele, a Radzio jest tym, który to wszystko uspokaja, ale też jest niezwykle opiekuńczy. Uważam, że to cecha, która jest teraz u mężczyzn w zaniku. A szkoda" - przekonuje.
Do tej pory w ich małżeństwie opiekuńczość Radosława względem żony jest jednym z filarów i czymś, co Małgorzacie bardzo się podoba. Cieszy się, że po powrocie do domu, już za zamkniętymi drzwiami, może zrzucić z siebie emocje oraz zmęczenie i pozwolić sobie na bycie zaopiekowaną przez człowieka, którego kocha z wzajemnością.
"Radzio pomaga mi w tej spontaniczności, jest partnerem do radości życia. To jest ważne, żeby mieć kumpla w domu. Uwielbiam z nim przeżywać przygody. (…) On zawsze byłby numerem jeden, gdybym dostała propozycję wzięcia udziału w czymś ciekawym. Zawsze jadę z nim. Naprawdę świetnie się razem śmiejemy i bawimy. Uwielbiamy swoje poczucie humoru" - podsumowuje Małgorzata Rozenek-Majdan, przy okazji zdradzając swoją receptę na udany związek.












