Maciej Rybus miał powody do świętowania. Wyjątkowa chwila, i to z kim u boku
Maciej Rybus w ostatnich tygodniach znalazł się w centrum zainteresowania mediów w związku z głośnym rozwodem. Były reprezentant Polski rozstał się z Laną Bajmatową, z którą wspólnie wychowywał dwójkę synów. Podczas gdy plotki dotyczące powodów takiej decyzji wciąż kiełkują, piłkarz opublikował w mediach społecznościowych wyjątkowe zdjęcie. W niedzielę miał ważny powód do świętowania, i to z kim u boku.

Życie Macieja Rybusa w ostatnich latach nie było usłane różami. Po wybuchu wojny w Ukrainie jako jeden z niewielu polskich piłkarzy nie zdecydował się na powrót do kraju, wybierając w ten sposób swego rodzaju medialną "banicję". Rybus stał się w Polsce persona non grata i definitywnie zamknął sobie drzwi do powrotu do reprezentacji.
Nie układało mu się także w klubie. Pobyt w Spartaku Moskwa, dokąd przeniósł się z Lokomotiwu potrwał tylko rok. Jeszcze gorzej wyglądała jego przygoda z Rubinem Kazań. Przez liczne problemy zdrowotne rozegrał dla niego zaledwie 8 spotkań. Obie strony uznały, że nie ma to sensu i umowa została rozwiązana.
Maciej Rybus rozstał się z żoną. Nie planuje jednak opuszczać Rosji
Chociaż Rybusem ponoć interesowało się wciąż wiele klubów, ostatni oficjalny mecz rozegrał on 25 maja 2024 roku. Do tej pory nie znalazł nowego pracodawcy, nie licząc amatorskiego klubu Aminevo, gdzie nie zarabiał. I wszystko wskazuje na to, że wkróce oficjalnie zakończy on karierę. A w międzyczasie pojawiły się problemy w życiu osobistym.
Pod koniec ubiegłego roku gruchnęła wiadomość o rozstaniu i rozwodzie Rybusa z Laną Bajmatową. Rosyjski portal "Life", przekazał, że kobieta złożyła pozew o rozwód oraz podział majątku małżeńskiego. Moskiewski sąd przychylił się do tego wniosku i oficjalnie zatwierdził rozwód. Para dzieli się w związku z tym opieką nad dwójką synów.
Rybus opublikował zdjęcie z synami. Świętowali wspólnie
W niedzielę Rybus miał jednak powody do świętowania i szansę na to, aby choć na chwilę zapomnieć o problemach, z którymi się zmaga. Świętował on urodziny jednego z synów, czym pochwalił się w mediach społęcznościowych.

Rybus mimo rozstania nie zamierza opuszczać Rosji, o czym informował m.in. "Fakt". Jak podkreślał, jego priorytetem jest stały kontakt z synami - Robertem i Adrianem i możliwość aktywnego uczestniczenia w ich życiu, czego dowodem jest powyższe zdjęcie. To właśnie dzieci miały być głównym powodem, dla którego nie planuje przeprowadzki do Polski po rozwodzie.













