Lindsey Vonn odrzuciła sensacyjną ofertę. Jeden warunek przesądził o wszystkim
Lindsey Vonn mogła po zakończeniu kariery zamienić narty na... bolid Formuły 1. Amerykańska legenda narciarstwa alpejskiego ujawniła, że w 2019 roku otrzymała ofertę od Red Bull Racing, jednak mimo kuszącej propozycji i prywatnych testów na torze zdecydowała się odrzucić szansę na zupełnie nową sportową drogę. Wszystko ze względu na jeden warunek.

Lindsey Vonn to bez wątpienia jedna z najwybitniejszych postaci w historii narciarstwa alpejskiego. Amerykanka ma na koncie m.in. mistrzostwo olimpijskie, medale mistrzostw świata, a także cztery Kryształowe Kule za zwycięstwo w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata.
41-latka po raz pierwszy zakończyła sportową karierę w 2019 roku, tłumacząc decyzję problemami zdrowotnymi i narastającymi kontuzjami. Ostatecznie jednak powróciła na stok, aby spełniać kolejne sportowe marzenia. Mało brakowało jednak, by mistrzynię olimpijską kibice poznali w zupełnie innej roli - jako gwiazdę Formuły 1.
Lindsey Vonn mogła ścigać się w Formule 1. Zdradziła powód, przez który odrzuciła ofertę
W podcaście "In Depth with Graham Bensinger" amerykańska narciarka wyznała, że właśnie w 2019 roku, po pierwszym zakończeniu kariery, otrzymała zaskakującą propozycję od zespołu Red Bull Racing. Nie jest tajemnicą, że Vonn od lat współpracuje z marką Red Bull, która miała być gotowa zorganizować dla niej prywatne testy Formuły 1 oraz przygotować specjalny program rozwojowy. Jeden warunek zaważył jednak na decyzji narciarki.
"Myślałam o tym, by przejść do Formuły 1 i spróbować sił jako kierowca, ale nie mogłam, bo chcieli, żebym zobowiązała się na trzy lata. Mówili mi wprost: Nie możesz zajść w ciążę i nie możesz nic innego robić. (...) Mówili: Jeśli ostatecznie nie dostaniesz się do Formuły 1, to zawsze możesz ścigać się w NASCAR" - ujawniła mistrzyni olimpijska z Vancouver.
Choć ostatecznie oferty nie przyjęła, Amerykanka w ostatnich latach wielokrotnie gościła na wyścigach F1 jako gość Red Bulla, spotkała Maxa Verstappena i brała udział w testach na torze Red Bull Ring w Austrii. Przyznała, że jazda z ogromnymi prędkościami sprawiała jej ogromną frajdę, choć zdarzało jej się wypadać z toru.
Ostatecznie Vonn wróciła do narciarstwa, by sięgnąć po kolejne złoto olimpijskie. Tuż przed igrzyskami Amerykanka doznała jednak poważnego wypadku w Crans-Montanie. Mimo ciężkich obrażeń wystartowała w Mediolanie, gdzie ponownie uległa wypadkowi i została przetransportowana do szpitala. Tam przeszła dwie operacje, a jej stan jest stabilny. Nie wiadomo jednak, czy 41-latka wróci jeszcze do narciarstwa alpejskiego.












