Lewandowski na zgrupowaniu, a tu takie wieści od żony Anny. Nie jest dobrze
Robert Lewandowski stawił się w poniedziałek na zgrupowaniu reprezentacji Polski przed barażowym meczem z Albanią. Na miejscu, w Barcelonie, została jego żona, która ma zobowiązania rodzinne i zawodowe. Dość niespodziewanie Anna podzieliła się z internautami trudniejszymi chwilami. "Serio jest mi dziś źle" - wyznała.

Anna Lewandowska niejednokrotnie sygnalizowała, że to w Barcelonie odnalazła swoje miejsce na ziemi. W 2024 roku w rozmowie z "halo tu polsat" opowiedziała, jak wygląda katalońska codzienność jej rodziny. "Tutaj nasz tryb jest troszkę inny, podporządkowany pod dzieci. Praca, również ta zdalna, bo prowadzę firmę w Polsce, to ciągłe spotkania online, ale teraz mam też moje miejsce w Barcelonie, więc w tę pracę angażujemy się bardzo" - wyjaśniała, nawiązując do otwarcia jej nowego studia sportowego znajdującego się w niedalekiej odległości od popularnej barcelońskiej La Rambli.
Mój mąż codziennie trenuje. Rano zawozimy dzieci, on jedzie do pracy, ja jadę do pracy, a popołudniem czas spędzamy razem
Opowiadała, że ma dużo zawodowych pomysłów, a samą siebie określiła mianem "wizjonerki działającej z ludźmi". Sukces osiągnęła dzięki wytrwałości i wysiłkom. "Mój mąż czasem się śmieje, że mnie tylko ściana zatrzyma. I chciałabym zmotywować inne kobiety i zmobilizować, że jeśli widzą wokół siebie pozytywne momenty do zbudowania siebie, to niech to robią" - wyznawała "Lewa".
Lecz mimo tej energii, ambicji, woli walki i zamiłowania do sportu także jej zdarzają się trudniejsze chwile. Taka przyszła właśnie teraz.
Trudniejsze chwile u Anny Lewandowskiej. Sama przyznała
Anna Lewandowska cyklicznie prowadzi autorskie zajęcia w swoim studiu sportowym w Barcelonie. W tym momencie skupia się też na przygotowaniach do następnej edycji Hyrox. To wyścig łączący naprzemiennie bieg na dystansie 8 km i 8 stacji ćwiczeń funkcjonalnych. Szczegóły treningów żona piłkarza reprezentacji Polski i Barcelony opisuje w mediach społecznościowych.
Opublikowała nagranie, na którym widać ją samą podczas biegu po bieżni. W następnej relacji, dość niespodziewanie, podzieliła się osobistym wyznaniem. "Dzisiaj trochę pomarudzę, co rzadko mi się zdarza, bo raczej jestem zadaniową osobą, ale alergia naprawdę daje mi w kość" - zaczęła.
Zaraz dorzuciła coś jeszcze. Okazuje się, że dopadło ją zwątpienie. "Trening zrobiony, interwałowy, choć dziś pojawiły się wątpliwości, po co mi to... Przecież mam tyle aktywności w swoim życiu. Ale tak to już jest, sportowe zacięcie nie odpuszcza. A serio jest mi dziś źle" - wyznała.
Zwykle w trudniejszych momentach może liczyć na obecność męża. Tym razem jednak Robert ma szansę wspierać żonę jedynie na odległość. Przebywa bowiem na zgrupowaniu reprezentacji Polski przed ważnym barażowym meczem z Albanią. Spotkanie rozpocznie się w czwartek 26 marca o godzinie 20.45. Jeśli podopieczni Jana Urbana wygrają, w finale walki o wyjazd na mistrzostwa świata zmierzą się z triumfatorem pojedynku Ukraina - Szwecja.













