Lewandowska "przyłapana". Przyjaciółka wszystko pokazała, taka jest prawda
Anna Lewandowska od lat promuje zdrowy styl życia i patrząc na to, co publikuje w mediach społecznościowych, mogłoby się wydawać, że nie ma dla niej takich wyrażeń jak "brak chęci" czy "brak motywacji". A jednak - trenerka fitness w ostatnich wpisach na Insta Stories pokazała, że jej także zdarzają się chwile słabości.

Anna Lewandowska to jedna z najbardziej rozpoznawalnych postaci promujących zdrowy styl życia w Polsce i na świecie. Niewiele osób pamięta jednak, że zanim stała się ikoną fitnessu, odnosiła ogromne sukcesy jako karateczka, reprezentując Polskę na arenie międzynarodowej i zdobywając medale najważniejszych imprez. Dziś jest światowej sławy trenerką, bizneswoman i inspiracją dla tysięcy osób, które chcą zadbać o swoją formę.
W mediach społecznościowych małżonka Roberta Lewandowskiego regularnie pokazuje, jak wygląda jej codzienność. Intensywne treningi na siłowni, bieganie, zdrowa dieta i aktywne spędzanie czasu - to obraz, który dla wielu stał się synonimem jej stylu życia. Patrząc na jej profil, można odnieść wrażenie, że nie zna ona pojęcia zmęczenia ani chwil zwątpienia.
Anna Lewandowska narzeka na brak chęci do ćwiczeń. A potem takie obrazki
Rzeczywistość okazuje się jednak znacznie bardziej ludzka. Lewandowska postanowiła pokazać swoim obserwatorom, że nawet jej zdarzają się dni, w których motywacja spada niemal do zera. Na InstaStories udostępniła nagranie swojej przyjaciółki, Katarzyny Borkowskiej, która zachęcała ją, by szczerze opowiedziała o swoim nastawieniu do treningu.
Na filmie trenerka bez ogródek przyznała, że kompletnie nie ma ochoty wychodzić z domu i iść pobiegać. Narzekała na pogodę na Majorce, która - wbrew oczekiwaniom - okazała się chłodna, i podkreślała, że choć powinna trzymać się planu treningowego, zwyczajnie jej się nie chce. "Nie chce mi się strasznie, jest zimno na Majorce. Miało być ciepło. Nie chcę. Mam się trzymać planu, ale nie chcę" - mówiła.

Co jednak charakterystyczne dla Lewandowskiej - na słowach się nie skończyło. Niedługo później opublikowała kolejne nagranie, tym razem już z treningu na bieżni. Pokazała szczegóły swojego planu oraz efekty wysiłku. W nieco ponad 33 minuty pokonała ponad 7 kilometrów - i to w bardzo dobrym tempie.












