Od kilku dni Robert Lewandowski przebywa w Chicago, gdzie dołączył do nowej drużyny. W USA wylądował sam, bez rodziny u boku. Żona i córki zostały w Europie i mają dolecieć na miejsce albo w połowie sierpnia albo pod koniec wakacji.
"Na początku Robert chce się maksymalnie skupić na znalezieniu nowego lokum dla rodziny. Będzie rozglądał się za przestronnym domem na przedmieściach pod Chicago lub dużym, luksusowym apartamentem w samym centrum metropolii" - objaśnił informator Pudelka.
Tymczasem Anna Lewandowska jest aktywna w mediach społecznościowych i pokazuje wszystkim zainteresowanym, w jaki sposób spędza czas fizycznie z dala od męża. Niejako "odpowiada" też na krytykę, że nie jest teraz w Stanach, tam gdzie Robert.
Anna Lewandowska krytykowana za decyzję o pozostaniu w Europie. Tak "odpowiada"
Część osób krytykuje Lewandowską za to, że zamiast od razu ruszyć z Robertem do Stanów i wesprzeć go na miejscu, ona została w Polsce, tysiące kilometrów od męża.
Co na to sama zainteresowana? Postanowiła zamknąć usta krytykom, nie wypowiadając ani jednego słowa. Za nią mają przemówić opinie fanek. Udostępniła je na swoim profilu w mediach społecznościowych.
"Pomimo różnych ról, jakie na co dzień pełnimy, mamy pełne prawo do zachowania autonomii, własnych pasji, wyborów. Nie musimy być cieniem męża, przedłużeniem jego jestestwa" - pisze jedna z internautek.
I tak zawsze dużo poświęcałaś dla kariery Roberta, dla całej rodziny
"Ile by pani nie robiła dla ludzi, i tak jest mało", "Dorosły mężczyzna nie potrzebuje, żeby żona odprowadziła go do nowej pracy", "Dla mnie jesteś ogromną inspiracją. Dajesz nam, kobietom, ogromną siłę, aby walczyć o swoje" - wtórują inne fanki.
"Nie daj się. Kobiety powinny móc się realizować, a nie być wiecznie plecami mężczyzn. Szanuję ciebie i twojego męża, ale uważam, że spełnienie swoich potrzeb jest normalne i nikt nie powinien tego oceniać" - apeluje obserwatorka.
Co teraz robi Anna Lewandowska? Wymyśliła córkom "summer camp"
Tymczasem "Lewa" pokazuje wszystkim, jak teraz wygląda jej codzienność. W środę wybrała się na koncert Bad Bunny'ego na Stadionie Narodowym w Warszawie. Poza tym przygotowuje się do zawodów Hyrox i układa córkom wakacyjny czas.
W najnowszym nagraniu oświadczyła, że zorganizowała dziewczynkom obóz letni w domu. Podobnie jak niegdyś jej mama, tak teraz ona stworzyła Laurze i Klarze plany do zrealizowania. Jeśli wykonają określone zadania, przy ich imionach pojawia się plus; jeśli nie - minus.
"Przygotowałam dziewczynkom ośmiodniowy summer camp. Przygotowałam plan, wymyśliłam zajęcia, zorganizowałam dodatkowe zajęcia typu ceramika, będzie malowanie koszulek, gotowanie, różne challenge'owe gry, zabawy, basen, nawet film z popcornem, który same zrobią, zabawa pianą, malowanie toreb" - wyliczyła.











