Lesar powiedziała rodzicom o związku z Zillmann. Tak zareagowali
Związek Janji Lesar i Katarzyny Zillmann od początku budzi emocje - nie tylko wśród fanów, ale i tych w ich najbliższym otoczeniu. Tancerka zdradziła teraz, jak na jej życiową rewolucję zareagowali jej rodzice. Jak się okazuje, mama Słowenki nie była zachwycona.

Katarzyna Zillmann to jedna z najbardziej utytułowanych polskich sportsmenek ostatnich lat, która na swoim koncie ma m.in. medal olimpijski. W ubiegłym roku postanowiła jednak spróbować czegoś zupełnie nowego i wyjść ze swojej strefy komfortu, dlatego też przyjęła zaproszenie do programu "Taniec z Gwiazdami". O Kryształową Kulę walczyła u boku Janji Lesar, a już od pierwszych odcinków widzowie zaczęli zauważać, że ich relacja wykracza poza czysto zawodowe ramy.
Z każdym kolejnym występem ich bliskość była coraz bardziej widoczna, a chemia na parkiecie szybko przeniosła się do życia prywatnego. Wkrótce potem doszło do poważnych zmian w życiu obu kobiet. Zillmann zakończyła swój związek z Julią Walczak, natomiast Lesar rozstała się z wieloletnim partnerem, Krzysztofem Hulbojem. Po tych decyzjach obie postanowiły ułożyć sobie życie razem i od kilku miesięcy tworzą szczęśliwy związek.
Tak mama Janji Lesar zareagowała na wieść o niej i Zillmann. "Były obawy"
W rozmowie z Karoliną Motylewską z portalu "Jastrząb Post" Janja Lesar zdradziła kulisy swoich życiowych zmian, w tym reakcję najbliższych. Jak przyznała, jej rodzice nie przyjęli informacji o jej związku z Katarzyną Zillmann z entuzjazmem. Szczególnie mama tancerki miała wiele obaw i podchodziła do całej sytuacji z dużym niepokojem. Bała się, że córka podejmuje zbyt ryzykowną decyzję i może w konsekwencji zostać sama, bez stabilizacji, którą wcześniej miała.
"Moja mama myślała, że ja sobie nie poradzę i będzie katastrofa, i zaraz przyjdę z walizką do niej. (...) Takie zmiany zawsze mogą wyjść na gorsze, ale mam nadzieję, że tak nie będzie" - wyznała Lesar.
Lesar ujawniła, że jej mama wolała, by wszystko pozostało tak jak wcześniej - w bezpiecznej, sprawdzonej rzeczywistości. Rodzice, kierujący się racjonalnym podejściem do życia, nie ukrywali, że według nich ważniejsze od emocji powinno być rozsądne podejmowanie decyzji. Sama tancerka przyznała jednak, że w jej przypadku uczucia były zbyt silne, by je ignorować. Podkreśliła, że kiedy pojawia się tak intensywna więź, warto dać jej szansę, nawet jeśli wiąże się to z ryzykiem.
Jak się okazuje, mimo upływu czasu mama Janji wciąż nie miała okazji poznać Katarzyny Zillmann. Wszystko przez dzielącą je odległość - kobieta mieszka kilkaset kilometrów od córki i rzadko podróżuje, m.in. ze względu na stan zdrowia męża. "Nie poznały się jeszcze, bo moja mama mieszka 1300 kilometrów stąd, więc nie ma okazji. A nie podróżuje, bo mój tata był chory. Dopiero jak będzie jakaś okazja, to wyjedziemy tam i zobaczymy" - podsumowała Słowenka.











