Gdy pod koniec 2018 roku Bartosz Kurek zdecydował, że opuści Polskę i przeprowadzi się do Włoch, by od nowego roku grać w ekipie Vero Volley Monza, sporo zmieniło się nie tylko w jego życiu. Dużo poświęcić musiała jego narzeczona, Anna (wówczas jeszcze) Grejman.
By umożliwić ukochanemu kontynuowanie kariery, a jednocześnie móc być przy nim, Anna zrezygnowała z gry w Chemiku Police i w ogóle z siatkówki. Postawiła wszystko na jedną kartę i wyjechała z Bartoszem pod Mediolan.
"Szanuję i podziwiam ludzi, którzy są w związkach i potrafią pracować w innych miejscach. Jest parę takich siatkarskich związków, gdzie zawodnik gra w jednym kraju, zawodniczka w drugim. (...) Ale stwierdziliśmy, że to nie dla nas. My chcemy być razem, tworzyć rodzinę" - opowiada teraz Kurek w podcaście Grzegorza Krychowiaka.
Żona Bartosza Kurka poświęciła karierę dla miłości. "Zrobiła to dla nas"
Bartosz i Anna wiedzieli, że po prostu chcą być ze sobą na co dzień. "To wymagało od Ani ogromnego poświęcenia. Często o tym rozmawialiśmy. To nie jest łatwa decyzja, by poświęcić swoją część życia, ale zawsze dopytywałem i dbam o to, żeby ten bilans jej się zgadzał" - objaśnia Kurek u Krychowiaka.
Ona mnie zapewnia, że poświęciła to, ale wie, dla czego
Sama Anna Kurek miała powiedzieć Grzegorzowi Krychowiakowi, że to wszystko było wspólną decyzją. I choć przegadali razem temat wielokrotnie, to niejako dalej im trochę ciąży, choć absolutnie nie wpływa negatywnie na ich małżeństwo. Nie ma żadnej złej krwi.
"Miałem takie poczucie, że zrobiła to dla nas, dla mnie, ale na tyle jej ufam i wiem, że jeżeli tam byłoby coś więcej, byłby jakiś większy problem, to by mi o tym powiedziała. I tyle" - potwierdza siatkarz.
Tak teraz wygląda życie Kurków w Japonii. "To jest fantastyczne"
Miłosna historia Kurków potoczyła się tak, że w 2020 roku wzięli ślub, przeprowadzili się też do Japonii, gdzie Bartosz podpisał kontrakt z zespołem Wolf Dogs Nagoya, w którym grał później do 2024 roku. On błyszczał na parkiecie, żona żyła w jego cieniu. Nie było to proste.
"Przez te cztery lata, kiedy [Anna] nie grała, miała też swoje cięższe momenty, gdy to na nią wpływało bardziej i mniej. Ale zawsze starałem się być przy niej, pytać, jakoś pomagać, żeby to, na ile to możliwe, gładko przeszło" - wspomina Kurek.
W odpowiedzi Grzegorz Krychowiak zacytował siatkarzowi słowa, które usłyszał od Anny, gdy zapytał ją o rezygnację z siatkówki.
"Pięłam się po szczeblach kariery. Jest taki żal, że mogłam więcej wycisnąć, ale byłam pewna tego człowieka. Dlatego podjęłam taką decyzję" - miała wyznać.
A ja byłem pewny jej
"Byliśmy pewni siebie i cieszę się, że Ania wróciła do grania. Uważam, że to nie jest poziom, na jaki było ją stać, bo grała w reprezentacji Polski, miała papiery na naprawdę wielkie granie. Ale cieszę się, że wróciła do tego. To jest mega, że teraz znowu gramy razem, że mieszkamy w Japonii, a ona może się realizować" - opowiada, nawiązując do wznowienia kariery przez żonę.
Jak doszło do tego, że siatkarka wróciła na parkiet? Zaczęło się od powrotu do Polski. W 2024 roku małżonkowie osiedli w ojczyźnie, a Anna dołączyła do drużyny z Nysy, lecz jej przygoda z klubem nie trwała zbyt długo. W zeszłym roku ona i mąż znów się wyprowadzili, i to kolejny raz do Japonii. Tam żona Kurka postanowiła kontynuować zawodową grę.
Tokio okazało się dla nich strzałem w dziesiątkę, bo oboje mogą spełniać zawodowe ambicje. Bartosz gra w Tokyo Great Bears, Anna w Tokyo Sunbeams. "Za pierwszym razem trochę odczarowałem tę Japonię, bo tam poleciałem, a teraz odczarowaliśmy Japonię razem, bo Ania też się realizuje i spełnia. I to jest fantastyczne" - podsumowuje siatkarz.





![Złoto dla Turcji. Turczynki pokonały Włoszki w finale ME [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000N9D6942V9LBS4-C401.webp)


![Walka do ostatniej piłki. Tak prezentowały się Polki w meczu z Serbią [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000N9D05X62TYF6N-C401.webp)


