Kubacki nie wstydzi się swojej wiary. Gdy został zaatakowany, zareagował jednoznacznie
Dawid Kubacki od wielu lat jest gwiazdą światowych skoków narciarskich. Dwukrotny mistrz świata, medalista Igrzysk Olimpijskich i zwycięzca Turnieju Czterech Skoczni nigdy nie ukrywał swojego przywiązania do religii. Odgrywa ona dla niego kluczową rolę, czemu daje wyraz przed każdym skokiem wykonując znak krzyża. Spotkało się to z krytyką, po której wybuchła prawdziwa burza. Skoczek z Nowego Targu zdecydował się odpowiedzieć na zarzuty.

Dawid Kubacki od wielu lat jest stałym elementem polskiej kadry skoczków na sezon Pucharu Świata. Nie inaczej będzie tym razem, popularny "Mustaf" razem z kolegami już w kolejny weekend zjawią się w norweskim Lillehammer. 35-latek ma za sobą względnie udany sezon letni zakończony siódmą lokatą w cyklu Letniego Grand Prix.
Kubacki w Pucharze Świata zadebiutował 16 stycznia 2009 roku podczas Pucharu Świata w Zakopanem. Wówczas zawodnikowi z Nowego Targu udało się wejść do konkursu, w którym zajął 49. miejsce. Na pierwsze punkty Pucharu Świata Kubacki czekał aż do końcówki 2012 roku - w fińskiej Ruce zajął 22. miejsce.
Kubacki przez lata był średniakiem polskiej kadry. Przełom nastąpił po wielu latach, a "Mustaf" stał się jednym z najlepszych skoczków narciarskich na świecie. W jego bogatym CV znajdują się m.in. dwa brązowe medale igrzysk olimpijskich, dwa mistrzostwa świata (jedno indywidualnie, jedno drużynowo), a także triumf w prestiżowym Turnieju Czterech Skoczni.
Niespodziewany atak wymierzony w Dawida Kubackiego. Poszło o ... znak krzyża
Sportowcy przed kolejnymi startami mają przeróżne rytuały, przesądy czy symbole, do których odnoszą się przed wyzwaniami. Nie inaczej jest z Kubackim, który nigdy nie ukrywał swojej religijności. W efekcie tego skoczek przed każdym swoim skokiem wykonuje znak krzyża. Ten z pozoru nieszkodliwy rytuał na początku 2018 roku wzbudził jednak duże kontrowersje.
Wszystko za sprawą felietonu Wojciecha Kuczoka opublikowanego na łamach Gazety Wyborczej. Polski pisarz, laureat m.in. Nagrody Literackiej Nike w swoim tekście w ironiczny sposób odniósł się m.in. do manifestowania wiary przez Kubackiego. Na celowniku znalazł się m.in. wspomniany już wcześniej znak krzyża wykonywany przed każdym skokiem.
- Dalibóg, w żadną pracę z psychologiem nie uwierzę, dopóki to nerwowe "Wymię ojca…" będzie poprzedzało każdy dojazd do progu. Wygląda na to, że w przypadku skoczka z Nowego Targu wiara w Boga jest silniejsza od wiary w siebie - wypalił Kuczok w kierunku Kubackiego.
- Sportowcy manifestujący wiarę podczas transmitowanych zawodów obrażają moje uczucia ateistyczne, choć mniej mnie drażnią tacy, którzy po odniesionym sukcesie dziękują Bogu, niż ci, którzy wzywają go na pomoc przed startem - Kuczok nie ustawał w wysuwaniu kolejnych oskarżeń wobec m.in. Kubackiego.
Kubacki nie miał zamiaru milczeć. "Nie jest to dla mnie wstydliwy temat"
Po opublikowaniu felietonu szybko zrobiła się z tego afera. Swoje stanowisko w tej sprawie wydała Telewizja Polska oraz różne media o prawicowym i konserwatywnym usposobieniu. W końcu ciszę przerwał również i sam Kubacki, dając na łamach "Onetu" kolejne świadectwo swojej wiary.
Wiara w moim życiu jest bardzo ważna. Żegnam się przed skokiem, bo to jest symbol wiary, z którym się identyfikuję
Kubacki podkreślił, że traktuje wiarę jako jedną z kluczowych rzecz w jego życiu oraz karierze sportowej. Owy znak krzyża zdaje się traktować jako talizman, który daje mu dodatkowe wsparcie.
- Wydaje mi się, że ten znak krzyża pomaga mi być lepszym zawodnikiem. Dzięki temu czuję, że mam na skoczni dodatkowe wsparcie. Tak, jakbym miał przy sobie psychologa. Dzięki temu ze spokojem podchodzę do pewnych rzeczy, mając świadomość, że ma się wsparcie z góry. Dlatego jest to może trochę taki środek psychologiczny. U mnie to się sprawdza - zdiagnozował Kubacki w rozmowie z "Onetem".
- Identyfikuję się z tym i nie jest to dla mnie wstydliwy temat. Nie uważam, żeby musiał się ograniczać albo tłumaczyć, dlaczego to robię - zakończył temat Kubacki, po raz kolejny pokazując, że nie ma zamiaru ukrywać swojej religijności.
Zobacz również:
















