Ksiądz wyjawia ws. Karola Nawrockiego i jego żony. Chodzi o podejście do wiary
Ksiądz Jarosław Wąsowicz jest ważną postacią w duchowym życiu Karola Nawrockiego i jego żony Marty. W najnowszym wywiadzie kapelan potwierdza doniesienia na temat podejścia małżeństwa, i przy okazji w ogóle całej rodziny, do wiary. Ujawnia, że od zeszłego roku w Pałacu Prezydenckim dzieje się coś bez precedensu. Jest tego nie tylko świadkiem.

Jarosława Wąsowicza i Karola Nawrockiego połączyły zamiłowanie do historii oraz piłki nożnej, a także przychylne spojrzenie na polski ruch kibicowski. Teraz, po latach, duszpasterz został prezydenckim kapelanem, co postrzega jako ukłon w stronę środowisk, z którymi i on i Nawrocki są związani. "To jest uhonorowanie kibiców Lechii Gdańsk, środowiska Federacji Młodzieży Walczącej, klubów Gazety Polskiej, środowisk kresowych. W te wszystkie projekty pan prezydent się angażował" - zapewnia w Radiu Wnet.
Ujawnia, jak teraz wygląda jego codzienność w Pałacu Prezydenckim. Przy okazji potwierdza realność pewnego aspektu, który jest fundamentem małżeństwa i w ogóle rodzinnego życia głowy państwa.
Tak teraz wygląda codzienność w Pałacu Prezydenckim. Ksiądz ujawnia
Ksiądz Wąsowicz nie zostawia wątpliwości, co do swojej roli w Pałacu Prezydenckim. Jest przewodnikiem duchowym, który także opiekuje się prezydencką kaplicą. Ma w tej kwestii dużą dowolność i może zapraszać na msze święte osoby z różnych środowisk. Jak wspomina, wiele z nich z wdzięcznością przyznaje, że nigdy wcześniej nie miało okazji ani gościć w pałacu przy Krakowskim Przedmieściu, ani tym bardziej modlić się w takich okolicznościach i w takim otoczeniu. To dla nich sytuacja bez precedensu.
"Bycie kapelanem pana prezydenta otworzyło nowe przestrzenie, w których mogę realizować kapłańskie i salezjańskie powołanie. Pan prezydent pozwolił zapraszać do kaplicy na mszę świętą różne grupy, tu przyjeżdża wiele wspólnot. Ludzie dziękują panu Bogu za Polskę. Modlą się za prezydenta. I widzę, jak to dla nich ważne" - mówi duchowny.
Kapelan przyznaje równocześnie, że z samym Karolem Nawrockim widuje się, "kiedy jest taka potrzeba". "Pan prezydent jest zapracowanym człowiekiem. Widujemy się na mszach świętych. Cała rodzina pana prezydenta to są wierzący katolicy i pilnują, żeby w niedzielę zawsze była msza święta. Niekoniecznie w formule wielkich uroczystości, bo mają prawo, żeby razem się pomodlić w gronie najbliższych" - ujawnia.
W Pałacu rozpoczęto już obchody Wielkiego Tygodnia, który poprzedza Wielkanoc. W działania włączyło się małżeństwo Nawrockich. "Mamy codziennie msze święte w Wielkim Poście, są też nabożeństwa wielkopostne, rekolekcje i spotkanie świąteczne z parą prezydencką" - tłumaczy.
Świadectwo wiary prezydent Nawrocki miał dać także wcześniej, w styczniu, podczas organizowanej przez Wąsowicza Pielgrzymki Kibiców na Jasną Górę. Uczestniczył wówczas nie tylko w mszy świętej przed obrazem Matki Bożej Częstochowskiej, ale także spotkał się z kibicami z całej Polski na błoniach przed klasztorem.
Dla kapelana ten gest prezydenta jest szczególny, tak samo jak szczególne miejsce zajmuje w jego sercu sama inicjatywa. "To jest jedyny dzień w roku, może jeszcze oprócz Marszu Niepodległości, kiedy kibice stają obok siebie dla spraw ważnych dla Polski. I to jest też, myślę, przesłanie dla wszystkich. Że są takie wartości i że Polska jest taką wartością, dla których nie warto się kłócić, bo musimy iść zawsze w pierwszym szeregu i razem. Tego mogą się nawet politycy od kibiców uczyć, bo takie przesłanie płynie z Kibicowskiej Pielgrzymki na Jasną Górę" - podsumowuje.













