Krychowiak był zdziwiony, Szczęsny się nie wahał. Od razu mu wypomniał
Grzegorz Krychowiak stanął obok Roberta Lewandowskiego, Jakuba Błaszczykowskiego i Wojciecha Szczęsnego - polski piłkarz doczekał się własnego filmu dokumentalnego o sobie, który premierę będzie miał już 27 listopada. Zwiastun już pojawił się w sieci, a jedna z przedstawionych scen mogła niektórych zdziwić. Szczęsny postanowił wbić szpilkę swojemu koledze z boiska. Od razu mu wypomniał.

Wojciech Szczęsny i Grzegorz Krychowiak byli dobrymi kolegami na boisku i poza nim. Panowie pokazali to m.in. tuż przed końcem swoich karier w reprezentacji Polski, gdzie w wywiadach potrafili sobie dogryzać i przy tym świetnie się bawić.
Grzegorz Krychowiak doczekał się filmu o sobie
Lewandowski, Błaszczykowski, Szczęsny, a teraz Grzegorz Krychowiak - polski pomocnik nie mógł być gorszy od swoich kolegów i doczekał się własnego filmu dokumentalnego. Wyłamał się jednak pod kątem streamingu - spośród wszystkich czterech panów, tylko film o nim będzie wyświetlany na SkyShowtime.
Zwiastun pojawił się już w sieci. Od razu widać, że atmosfera filmu będzie o wiele bardziej zawadiacka niż działo się to w przypadku "Lewego" czy Błaszczykowskiego. W pewnym momencie na ekran zawitał także Wojciech Szczęsny. Już w pierwszych słowach postanowił upomnieć swojego kolegę.
Wojciech Szczęsny dogryzł Krychowiakowi. Musiał mu wypomnieć
Scenę nakręcono na plaży, gdzie zarówno Szczęsny jak i Krychowiak siedzieli na krzesełkach i rozmawiali. Od razu zaczęło się od dogryzania. Bramkarz postanowił w przyjacielski sposób wbić szpileczkę koledze.
"Na ogół ci się morda nie zamyka, a teraz..." - zaczął. "Mi się nie zamyka?" - zapytał wytrącony z równowagi Krychowiak. Wtedy dostał odpowiedź, której raczej się nie spodziewał. "Jak ty byś mniej mówił, to ja bym jeszcze z pięć lat dłużej pograł" - wypomniał koledze bramkarz. Zdaje się, że ich relacja będzie prowadziła przez bardziej humorystyczne rewiry związane z biografią polskiego pomocnika.












