Kowalczyk-Tekieli ogłasza ws. WOŚP, podjęła już decyzję. To może być zaskoczenie
Już wszystko jasne. Justyna Kowalczyk-Tekieli podjęła decyzję dotyczącą wsparcia 34. Finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Chętnie przyłączyła się do charytatywnej akcji i poinformowała sztab z Jerzym Owsiakiem na czele, co w 2026 roku wystawi na licytację. To coś bardzo unikalnego. Niektórzy mogą się zaskoczyć. Zwłaszcza w kontekście tego, że biegaczka już dawno zakończyła sportową karierę.

Przyspiesza akcja wokół zbliżającego się 34. Finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Coraz więcej osób publicznie znanych dołącza do inicjatywy, przekazując na aukcje różne ciekawe przedmioty i nie tylko. Wśród zaangażowanych są także ludzie sportu. Można wylicytować m.in. kombinezon rajdowy pierwszego Polaka na zapleczu Formuły 1 Romana Bilińskiego oraz przejazd rajdówką z mistrzem Europy Mikołajem Marczykiem. Teraz swoją decyzję dotyczącą wsparcia firmowanej twarzą Jerzego Owsiaka WOŚP ogłasza Justyna Kowalczyk-Tekieli.
Oto co Kowalczyk-Tekieli przekazuje dla WOŚP. Jerzy Owsiak już wie
Już wszystko jasne. Justyna Kowalczyk-Tekieli dorzuca swoją cegiełkę i na rzecz Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy przekazuje coś wyjątkowego - wspólny bieg na Giewont. Opis aukcji brzmi zachęcająco. Zwłaszcza dla tych, którym góry i aktywność fizyczna są bliskie. A wycieczka po górskich szczytach w towarzystwie utytułowanej biegaczki narciarskiej może brzmieć jak spełnienie marzeń.
"Plan jest taki - Wybiegniemy u wylotu Doliny Małej Łąki. Wrócimy w to samo miejsce. Spędzimy w górach maksymalnie 4,5h. Szybciej niż 100 min nie będzie, bo ja szybciej nie umiem:) Jeśli trening miałby się odbyć w któryś z dni wakacyjnych bądź weekendowych, wystartujemy wcześnie rano (ok.5.30-6.00). Może nam przeszkodzić burza, albo porywisty wiatr. Deszcz nie będzie kłopotem" - czytamy.
Kowalczyk dodaje, że datę ustali ze zwycięzcą licytacji. Wspólnie dopasują ją do warunków atmosferycznych. Zapewnia, że "postara się zadbać o poczucie bezpieczeństwa biegowego zespołu". Ma też rady dotyczące ubioru.
"Wspaniały darczyńca powinien mieć buty z bieżnikiem do biegania(!) po górach. Plecaczek biegowy z piciem. Mogę również podpowiedzieć, jak produktywnie używać kijków, które w razie potrzeby pożyczę" - deklaruje.
Na ten moment licytacja opiewa na kwotę ponad 7 tysięcy złotych, lecz można spodziewać się, że kwota wzrośnie. Aukcja ma bowiem zakończyć się dopiero w poniedziałek 26 stycznia rano.
Wystawienie górskiego biegu na licytację WOŚP może zdziwić zwłaszcza tych, którzy nieregularnie śledzą losy multimedalistki. Lecz dla jej oddanych kibiców niekoniecznie powinno być wielką niespodzianką. Choć Kowalczyk-Tekieli już lata temu zakończyła sportową karierę, nadal pozostaje bardzo aktywna. Często zdobywa szczyty w Tatrach, Chętnie bierze też udział w amatorskich biegach i zwykle znajduje się na podium zawodów. Ostatnio wygrała w 12. edycji Pucharu Kościeliska, zapewniając emocje i sobie i kibicom.













