Koniec marzeń Katarzyny Zillmann, komunikat od razu poszedł w świat. Nie miała złudzeń
Katarzyna Zillmann w niedzielny wieczór stanęła do walki o awans do finału 17. edycji "Tańca z gwiazdami", a o jej losach w programie przesądziła dogrywka. Po tej wioślarka musiała pogodzić się z faktem, że nastąpił koniec jej przygody z telewizyjnym show. Wioślarka później w rozmowie z Pomponikiem wyznała, że nie miała złudzeń ws. swoich szans na pozostanie w "Tańcu z gwiazdami". I wysłała jasny komunikat - jej zdaniem awans wywalczyła lepsza od niej tancerka.

17. edycja "Tańca z gwiazdami" powoli dobiega końca, a w niedzielny wieczór poznaliśmy finalistów programu. Swoje szanse na wywalczenie "Kryształowej Kuli" przedłużyli Maurycy Popiel i Sara Janicka oraz Mikołaj Bagiński i Magda Tarnowska, z kolei trzecią parę uczestników finału wyłoniła dogrywka.
W dogrywce oglądaliśmy Tomasz Karolaka i Izabelę Skierską, Katarzynę Zillmann i Janję Lesar oraz Wiktorię Gorodecką i Kamila Kuroczko. Ostatecznie jury postawiło na Gorodecką, co oznacza koniec udziału w programie dla Karolaka i Zillmann. Wioślarka pożegnała się z marzeniami o trofeum w efektownym stylu, bo zarówno walc wiedeński jak i paso doble zostały uznane przez jurorów za bezbłędne - ci przyznali Zillmann i jej partnerce komplet punktów.
"Co taniec, to inna odsłona. Przed chwilą zmysłowa, a teraz aż miałam ciary (...). Jaka ty jesteś świetna" - mówiła pod adresem wioślarki Iwona Pavlović cytowana przez Stanisława Kardamona z Pomponik.pl.
Katarzyna Zillmann odpada w wielkim stylu. Doceniła rywalkę
Zillmann zaprezentowała się w półfinale z bardzo dobrej strony, ale w dogrywce i tak musiała uznać wyższość Gorodeckiej. Po zakończeniu zmagań w rozmowie z Pomponikiem doceniła jednak klasę aktorki.
"Wiktoria tańczy półzawodowo, więc ja nawet jakbym wyspała się trzy dni z rzędu i trenowała tylko cha-chę, to bym przy niej i tak gorzej wypadła" - komentowała wicemistrzyni olimpijska z Tokio.
Utytułowana zawodniczka podkreśliła, że razem z Lesar bardzo poważnie podeszły do dogrywki. I chociaż ich taniec nie dał im awansu, ta nie była rozżalona. Wręcz przeciwnie - wysłała jasny komunikat twierdząc, że jej zdaniem Gorodecka jest po prostu od niej lepsza.
Ja uwielbiam Wiktorię i wiem, że tanecznie ona tutaj wypada najlepiej. Bardzo mocno zareagowała na to, że jesteśmy razem w tej dogrywce. Jestem tak szczęśliwa z tego wszystkiego, co się wydarzyło, że ja nie mam do nikogo pretensji














