Kolejna turecka inwestycja w Polsce. Wyłożył 79,5 miliona złotych
Sabri Bekdas jest jednym z najbardziej popularnych tureckich biznesmenów w naszym kraju. Niedawno było głośno o zakupie łódzkiej galerii handlowej "Sukcesja" za 79,5 miliona złotych. Postać Turka od wielu lat jest doskonale znana kibicom piłkarskim. Bekdas na przełomie wieku zarządzał Pogonią Szczecin, wobec której miał mocarstwowe plany. Cała historia zakończyła się katastrofą.

Pochodzący z Turcji Sabri Bekdas od wielu lat intensywnie prowadzi rozmaite biznesy na terenie naszego kraju. Pochodzący ze Stambułu został swego czasu nazwany przez "Rzeczpospolitą" najbardziej znanym tureckim biznesmenem działającym w Polsce.
Polacy usłyszeli o nim po raz pierwszy w 1999 roku, gdy wspólnie z Vahapem Toyem wybudowali w samym centrum Warszawy 116-metrowy biurowiec znany dzisiaj pod nazwą Atlas Tower. Z jego ręki wyszło również m.in. centrum handlowe Maximus w Nadarzynie czy warszawskie centrum handlowo-rozrywkowe Blue City.
O inwestycjach Bekdasa zrobiło się ponownie głośno w 2022 roku. Wówczas firma Amush Investment Group zarządzana przez Turka wygrała przetarg na zakup upadłego łódzkiego centrum handlowego Sukcesja. Jak ujawniono, kwota transakcji wyniosła ostatecznie 79,5 miliona złotych. Kompleks ten powstały w 2015 roku został zamknięty pięć lat później z powodu zadłużenia pierwotnego właściciela.
"Turecki sen" w Szczecinie. Pobudka okazała się wyjątkowo brutalna
Bekdas jest postacią doskonale znaną kibicom polskiej Ekstraklasy. To właśnie turecki biznesmen przejął w grudniu 1999 roku Pogoń Szczecin. "Portowcy" znajdowali się wówczas w ogromnych tarapatach finansowych - długi sięgały 5 milionów złotych, a piłkarze mieli nie otrzymywać wypłat przez dwa lata.
Plany były mocarstwowe. Do Szczecina szybko przyszli zawodnicy z "nazwiskiem", a sam Bekdas nie szczędził grosza, oferując niebotyczne w skali naszego kraju wynagrodzenia. Barwy Pogoni w tamtych czasach reprezentowali m.in. Dariusz Dźwigała, Grzegorz Kaliciak, Grzegorz Mielcarski, Kazimierz Węgrzyn, a nawet król strzelców MŚ 1994 Rosjanin Oleg Salenko.
Piękny sen w Szczecinie zakończył się jednak bardzo szybko. Pogoń sezon 2000/01 zakończyła wicemistrzostwem Polski. Sytuacja wokół klubu zrobiła się jednak bardzo napięta.
Wszystko przez konflikt Bekdasa z władzami miasta dotyczący przekazania Turkowi gruntów pod budowę centrum handlowe. Właściciel Pogoni przestał płacić piłkarzom, a jesienią 2001 roku ostatecznie wycofał się z klubu, pozostawiając go w ruinie finansowej.
Początek końca Pogoni Szczecin. Wielka katastrofa i mozolna odbudowa
Pogoń przejął Les Gondor, który również nie porozumiał się z miastem. To wszystko zakończyło się jeszcze większą katastrofą. Pogoń w kolejnym sezonie spadła z Ekstraklasy, wygrywając tylko dwa z 30 rozegranych spotkań. Sytuacja była tak zła, że klub nie otrzymał licencji na drugą ligę.
Wówczas z pomocą przyszedł Antoni Ptak. Z jego inicjatywy Piotrcovia Piotrków Trybunalski została przeniesiona do Szczecina, a klub zmienił nazwę na MKS Pogoń Szczecin. "Portowcy" po roku powrócili do Ekstraklasy, jednak projekt Ptaka nie przyniósł wyczekiwanej stabilizacji.
Wszyscy do teraz pamiętają dziwaczny pomysł z 2006 roku, gdy władze klubu pozbyły się praktycznie całej kadry zespołu i sprowadzili na to miejsce cały tabun Brazylijczyków. Finalnie taka strategia doprowadziła do kolejnego upadku Pogoni, która od 2007 roku przebijała się od poziomu czwartej ligi. Ostatecznie do Ekstraklasy udało jej się wrócić dopiero w 2012 roku.











