Kolega Śliwki najpopularniejszym siatkarzem świata. Bije na głowę Polaków
Ran Takahashi jest absolutnym fenomenem. Jeszcze kilka lat temu Japończyk nie mógł spodziewać się, jak ekspresowo rozwinie się jego kariera i że stanie się jednym z najpopularniejszych sportowców świata. Teraz reprezentant Kraju Kwitnącej Wiśni odnosi sukcesy zawodowe nie tylko na siatkarskim parkiecie. Taką popularnością nie może się pochwalić nawet Tomasz Fornal.

Ran Takahashi wychowywał się w sportowej rodzinie. Jego matka w przeszłości była tenisistką, ojciec natomiast trenował bejsbol. Miłością do sportu małżonkowie zarazili także swoich potomków - starszy brat Rana, Rui, został zawodowym siatkarzem i to właśnie on zainspirował gwiazdora Suntory Sunbirds Osaka do rozpoczęcia przygody z tą dyscypliną sportową. Karierę rozpoczynał występując na pozycji libero, z czasem jednak zdecydował się na zmiany i obecnie jest przyjmującym. Decyzja ta wywołała ogromne poruszenie, głównie ze względu na wzrost Japończyka. Ten mierzy bowiem "zaledwie" 188 cm. 23-latek twierdzi, że gdyby nie ta zmiana, nie byłby on tak popularnym siatkarzem.
Polscy siatkarze niepokonani, finał o włos. Wilfredo Leon w cieniu
A w przypadku Japończyka można mówić o naprawdę ogromnej popularności. Jego profil na Instagramie obserwuje bowiem 2,6 mln użytkowników, a liczba ta stale rośnie. Pod tym względem przyjmujący Suntory Sunbirds Osaka bije na głowę nie tylko kolegę z zespołu Aleksandra Śliwkę (ten na swoim koncie ma 205 tys. obserwujących), ale również najpopularniejszych siatkarzy reprezentacji Polski - Bartosza Kurka (430 tys. obserwujących) oraz Tomasza Fornala (527 tys. obserwujących.
Ran Takahashi to absolutna gwiazda. Miliony obserwatorów, kontrakt z Diorem
Dzięki swojej rozpoznawalności 23-latek odnosi sukcesy zawodowe nie tylko na siatkarskim parkiecie. Nie tak dawno Takahashi został twarzą luksusowego domu mody Dior. Na takie wyróżnienie w przeszłości pozwolić mogli sobie m.in. artystka Rihanna, aktorka Mila Kunis oraz aktor Rami Malek, a więc znani na całym świecie celebryci.
Tak ogromna popularność ma jednak swoje wady. Ran Takahashi wywołuje bowiem ogromne poruszenie, gdziekolwiek się nie pojawi. Często w miejscach publicznych jego spokój zostaje zakłócany przez kibiców. "Zdaję sobie sprawę z tego, że stres i presja są nieodłącznymi elementami wykonywanej przeze mnie pracy. Jeśli jednak miałbym podać jedną trudniejszą rzecz związaną z siatkówką, to byłoby to to, że trudno mi korzystać z wolnego czasu. Nawet w momencie kiedy wychodzę na obiad, podchodzą do mnie ludzie i proszą o zdjęcia lub autograf. Trudno jest przez to prowadzić życie zupełnie wolne od stresu. Sukces w sporcie bywa izolujący. Przyznam - choć nie wiem, czy to właściwe - że zdarza mi się korzystać z maski lub czapki, które gwarantują mi mniejszą rozpoznawalność" - ujawnił w rozmowie z TVP Sport.
Dramat siatkarki. Taki cios od ukochanego tuż przed walentynkami










