Kibice zagrzmieli do Nawrockiego. Cios dla Tuska, dosadniej się nie dało
Karol Nawrocki pojawił się na mszy świętej przy okazji XVIII Patriotycznej Pielgrzymki Kibiców, a później spotkał się z piłkarskimi fanami. Kiedy tylko wyszedł na mównicę, zgromadzeni powitali go donośnym okrzykami. Prezydent wygłosił przemówienie, w którym nie brakowało dobitnych treści. Wcześniej głos w sprawie udziału głowy państwa w wydarzeniu z kibicami zabrał premier Donald Tusk. Słowa prezydenta mogą mu się nie spodobać.

Karol Nawrocki został serdecznie powitany na XVIII Patriotycznej Pielgrzymce na Jasną Górę. "To dla nas wielki zaszczyt i honor gościć pana w Narodowym Sanktuarium Polaków" - padło prosto z ołtarza. "Pana obecność jest wypełnieniem obietnicy, że jako prezydent Polski będzie pan pielgrzymował ze środowiskiem kibiców, prosząc o potrzebne łaski dla naszej Ojczyzny" - dodano.
Głos zabrał wzruszony ksiądz Jarosław Wąsowicz, organizator wydarzenia i prezydencki kapelan. Mówił, że wspólna modlitwa z głową państwa to "niezwykły dar dla nas wszystkich". Podkreślał związki prezydenta z ruchem kibicowskim. Cieszył się, że to on wygrał zeszłoroczne wybory.
Nikt pewnie nie mógł się spodziewać, że jeden z nas stanie przed tym wielkim wyzwaniem służenia Ojczyźnie i bycia naszym przywódcą
Po mszy świętej w Kaplicy Cudownego Obrazu Matki Bożej Częstochowskiej odbyło się spotkanie kibiców z prezydentem Karolem Nawrockim.
Dosadne przemówienie Nawrockiego do kibiców. Prezydent miał jedną prośbę
Kiedy prezydent wychodził na mównicę, kibice ryknęli do niego: "Karol, Karol!", a następnie głośno wykrzyczeli: "Lechia Gdańsk!", nawiązując do kibicowskich sympatii głowy państwa. Zaraz potem Karol Nawrocki wygłosił dosadne przemówienie.
"Pod tą piękną biało-czerwoną flagą jest miejsce dla nas wszystkich. I dla tych, którzy przyjechali z Kędzierzyna-Koźla, i dla kibiców Wisły, Cracovii, Arki, Lechii, Lecha Poznań, Jagiellonii Białystok. Jest miejsce dla wszystkich. Wszystkich was pozdrawiam i chcę powiedzieć, że żyjemy dziś w czasach, w których musimy być razem, gdy pomyślimy o Bogu i Ojczyźnie. Bóg, Honor i Ojczyzna!" - przekazał.
Dalej podkreślił, że to nie jego pierwszy raz na Pielgrzymce Kibiców i jasno dał do zrozumienia, że utożsamia się ze środowiskiem piłkarskich fanów. "Chcę wam z całego serca podziękować za wytrwałość. Wiecie, że jestem jednym z was. Przyjeżdżałem na Pielgrzymkę Patriotyczną jako Karol Nawrocki po prostu, jako pracownik Instytutu Pamięci Narodowej, jako dyrektor Muzeum II Wojny Światowej, jako prezes IPN" - tłumaczył.
W zeszłym roku przyjęliście mnie jako kandydata na urząd prezydenta Rzeczypospolitej i także dzięki waszej odwadze i temu, że stadionów nie dotknęła propaganda i chwilowe ideologiczne mody, także dlatego zostałem prezydentem i za to wam dziękuję
Wyjaśniał, że chce, aby Polska była krajem dobrobytu, bezpiecznym, normalnym, bez nielegalnych imigrantów. "To udało nam się wygrać 1 czerwca także dzięki waszej odwadze" - orzekł prezydent. "Polska jest rzeczą wspólną, jest nasza!" - krzyknął do mikrofonu.
Wywołał do tablicy również tych, którzy szerokim łukiem omijają Pielgrzymkę Kibiców, "nie zauważają belki w swoim oku, a widzą drzazgę u wielu środowisk, w tym w środowisku kibiców" i którzy "chcą wyznaczać moralne standardy, rozliczać środowiska kibiców, rolników, czasami także służb mundurowych".
"Chcę się zwrócić do tych polityków, którzy przez lata ubliżali środowisku kibiców, a sami ukrywają się pod immunitetami w polskim parlamencie zamiast zmierzyć się z prawem. Chciałbym, abyśmy - wsłuchując się w Ewangelię i św. Łukasza i św. Mateusza (...) - zawsze, proszę was o to, przez całą moją kadencję, pamiętali o tym, co Jezus powiedział w czasie kazania na Górze: 'Miłujcie tych, którzy was nienawidzą. Błogosławcie tym, którzy was prześladują, ale módlcie się także za tych, którzy chcą was zniszczyć i którzy wam szkodzą'. Musimy mieć w sobie tyle miłości, miłosierdzia i wartości chrześcijańskich, co wy pokazujecie dzisiaj, aby modlić się także za tych, którzy nas przeklinają i chcą nas zniszczyć" - zaapelował.
"Wy potraficie spotkań się razem dla Boga i Ojczyzny. A niektórzy nie potrafią, a chcą nas rozliczać. Niech Bóg błogosławi Polsce, niech żyje Polska" - podsumował.
Przemówienie zostało przyjęte głośnym aplauzem. Po wszystkim zgromadzeni na wałach kibice odpalili race, wysyłając "światełko do nieba". Wspólnie odśpiewali również "Mazurka Dąbrowskiego".
Słowa prezydenta o ludziach nieprzychylnych środowisku kibiców nietrudno powiązać z deklaracjami Donalda Tuska. Gdy premier usłyszał, że Karol Nawrocki wybiera się na Patriotyczną Pielgrzymkę Kibiców na Jasną Górę, wyraził się bardzo jasno.
"Ja bym w innych celach jechał na Jasną Górę, w innych celach chodzę na stadion. Mnie to jakoś nigdy do siebie nie pasowało. Niech każdy się modli z kim chce i gdzie chce. Natomiast wolałbym, żeby prezydent nie autoryzował tego typu przedsięwzięć. Wiemy, jak różne i jak dwuznaczne środowiska uczestniczą w tych przedsięwzięciach" - uciął temat, cytowany przez "Wprost".












