Katarzyna Zillmann nie mogła w tej sprawie milczeć. Wieczorem otrzymała ważną wiadomość
Katarzyna Zillmann i Janja Lesar zakończył udział w "Tańcu z Gwiazdami" na etapie półfinału. Po dogrywce z Tomaszem Karolakiem i Wiktorią Gorodecką polska wioślarka musiała uznać wyższość aktorki, która uzupełniła grono finalistów. Niedługo po zakończeniu programu Zillmann otrzymała późnym wieczorem ważną wiadomość. Nie mogła w tej sprawie milczeć i potwierdziła przy tym krążące w mediach plotki.

Chociaż jeszcze kilka tygodni temu Katarzyna Zillmann i Janja Lesar uchodziły za faworytki do triumfu w "Tańcu z Gwiazdami", udział w programie zakończyły na etapie półfinału. Nie uzyskały odpowiedniej liczby głosów, wobec czego wzięły udział w dogrywce, w której znalazł się także Tomasz Karolak i Wiktoria Gorodecka. To właśnie aktorka w oczach jury zyskała największe uznanie i uzupełniła grono finalistów.
Oprócz Gorodeckiej o kryształową kulę i 200 tysięcy złotych w finale powalczą także Maurycy Popiel i Mikołaj "Bagi" Bagiński. Występy Katarzyny Zillmann i Janji Lesar z pewnością pozostają jednak w pamięci widzów na długo.
Katarzyna Zillmann odpadła z "Tańca z Gwiazdami". Natychmiast nadała komunikat
Ich tańcom towarzyszyło ogromne napięcie emocjonalne. Nie zabrakło też kontrowersji. W sieci zawrzało, gdy pomiędzy paniami doszło na scenie do pocałunku i to nie jednego. Komentujący się podzielili - jedni doceniali artyzm i ich zaangażowanie, podczas gdy inni zwracali uwagę, że wioślarka jest w związku, a na parkiecie nie ma miejsce na takie sceny. Spekulowano, jak na to wszystko zareaguje Julia Walczak, z którą prywatnie związana jest Zillmann.
Po emisji odcinka, po którym Zillmann i Lesar musiały pożegnać się z programem, srebrna medalistka z Tokio opublikowała w mediach społecznościowych emocjonalny wpis. Podzieliła się swoimi odczuciami i emocjami, załączając do tego serię zdjęć, o czym pisał m.in. "Pomponik".
"Dziękujemy. 'I love you' Billie Eilish to od początku miały być nasze ostatnie słowa do Was. Kiedyś jeszcze zatańczymy ten ostatni taniec" - napisała Katarzyna Zillmann.
Niedługo po odpadnięciu z "TzG" 30-latka otrzymała ważną wiadomość. W tej sprawie milczeć nie mogła, więc podzieliła się nią z fanami w mediach społecznościowych. Można powiedzieć, że potwierdziły się tym samym plotki o wpływie, jaki wywarła jej postawa w programie na część odbiorców.
Katarzyna Zillmann i Janja Lesar tak po prostu dziękuję, że w tym programie poza niezwykłymi tańcami, Wy pokazałyście także swoje piękno i autentyczność. Finał to nie wszystko, razem zrobiłyście o wiele więcej dobrego
Poruszająca wiadomość udowodniła, że udział Zillmann w programie miał realny wpływ na życie innych ludzi. Sama wioślarka zaskarbiła sobie sympatię za sprawą swojej autentyczności, bezkompromisowego podejścia do życia, a także śmiałości w wyrażaniu publicznie własnych poglądów. Naturalnie nie wszystkim to odpowiadało. Głosów krytyki, a nawet apeli o jej rezygnację z programu nie brakowało.














