Reklama

Reklama

Kasia Lenhardt nie żyje. W mediach społecznościowych trwa jej opłakiwanie

Tragiczna śmierć 25-letniej polskiej modelki Kasi Lenhardt, która skutecznie targnęła się na swoje życie, poruszyła szeroką opinię publiczną.

Ta wiadomość była szokiem dla wielu osób, które znały i obcowały z 25-letnią kobietą.

Do tragedii doszło 9 lutego w ekskluzywnej dzielnicy Berlina, Charlottenburg. Lenhardt została znaleziona martwa w swoim mieszkaniu. Okoliczności śmierci wciąż budzą rozmaite wątpliwości.

Przez bliskie Polce osoby obciążany jest gwiazdor Bayernu Monachium, Jerome Boateng, który zdradami miał doprowadzić ją na skraj wyczerpania nerwowego, a w konsekwencji do odebrania sobie życia. Tydzień przed śmiercią para ogłosiła rozstanie. Zresztą sama modelka oskarżała sportowca o kłamstwa i zdrady.

Reklama

W mediach społecznościowych jest bardzo głośno wokół tej tragedii, zewsząd napływają hołdy, a użytkownicy wprost opłakują śmierć młodej kobiety.

Mało tego, w internecie zdążyło już nawet powstać kilka specjalnie dedykowanych stron, które w całości są poświęcone pamięci Lenhardt.

Nowe konto na Instagramie w ciągu zaledwie kilku godzin odnotowało gigantyczny wzrost aktywności, z uwagi na lawinowo przybywające wpisy fanów. W tej chwili jest obserwowane już przez ponad 60 tysięcy osób, a ta liczba stale rośnie. Wśród aktywnych uczestniczek są kobiety, które padały ofiarami stalkingu.

Żal, smutek oraz kondolencje dla rodziny zmarłej kobiety najczęściej przewijają się w publikowanych postach, ale wiele osób wyraża także nadzieję, że sprawa zostanie gruntownie wyjaśniona.

Ciągle brakuje bowiem oficjalnych informacji, jakie tak naprawdę były przyczyny i okoliczności tej tragedii. Pochodząca z Polski 25-latka osierociła syna.

Dowiedz się więcej na temat: Kasia Lenhardt | Jerome Boateng

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama