Reklama

Reklama

Kasia Lenhardt nie żyje. Jerome Boateng zagrał z czarną opaską na ramieniu

Jerome Boateng w ostatnim meczu ligowym Bayernu Monachium przeciwko Eintrachtowi Frankfurt (1-2) zagrał z czarną opaską na ramieniu. Media w Niemczech spekulują, że był to wyraz żałoby po śmierci Kasi Lenhardt, jego byłej partnerki.

Boateng rozstał się z Polką niedługo przed ją śmiercią. Lenhardt została znaleziona w swoim mieszkaniu 9 lutego. Śledczy wstępnie wykluczyli udział osób trzecich.

Gracz Bayernu Monachium był bardzo mocno poruszony całą sytuacją. Na własną prośbę opuścił drużynę, rywalizującą w klubowych mistrzostwach świata i wrócił do Niemiec. Od trenera Hansiego Flicka dostał pozwolenie na to, by wrócić do kadry, gdy będzie na to gotowy.

32-letni defensor pojawił się w składzie na mecz z Eintrachtem. Zaliczył pełne 90 minut, a na murawie przebywał z czarną opaską na ramieniu. Według mediów za naszą zachodnią granicą to wyraźny znak żałoby po śmierci byłej partnerki.

W poniedziałek pojawiła się informacja, że zarządzona została sekcja zwłok modelki.

TC

Reklama

Zobacz Sport Interia w nowej odsłonie!

Sprawdź




Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje