Kacper Tomasiak udzielił wywiadu i się zaczęło. Fani nie wytrzymali, poruszenie w sieci
Kacper Tomasiak udzielił niedawno wywiadu Łukaszowi Jachimiakowi ze Sport.pl. Szybko okazało się, że jego odpowiedzi na pytania dziennikarza stały się wśród fanów skoków narciarskich prawdziwym hitem. Wielu porównywało go do Ryoyu Kobayashiego, a niektórzy jawnie podśmiewywali się z tego, co mówił potrójny medalista olimpijski z Włoch. Fani zaznaczali jednak, że wciąż są absolutnie oczarowani samym Tomasiakiem.

Kacper Tomasiak szybko stał się bardzo lubiany wśród polskich fanów skoków. Jego skromność i introwertyzm zyskały mu sporo sympatii. Widać także, że póki co młody sportowiec musi jeszcze wyrobić się w udzielaniu wywiadów. Zdaje się jednak, że ta umiejętność przyjdzie do niego z czasem.
Kacper Tomasiak udzielił wywiadu
Dla wielu fanów to była prawdziwa gratka - Kacper Tomasiak udzielił obszernego wywiadu już po sezonie. W rozmowie z Łukaszem Jachimiakiem dla Sport.pl pytany był o różne krążące wokół niego doniesienia, a także o kwestie związane z jego przyszłością. Wcześniej Tomasiak bardzo zwięźle odpowiadał na podobne pytania, tym razem nie było inaczej.
Szybko zauważyli to fani skoczka, którzy przytaczali niektóre z jego wypowiedzi, szczególnie te, w których wspominał, że nie myślał o danej sprawie lub że czegoś nie wie. Niektórzy z nich porównali jego styl wypowiedzi do tego prezentowanego przez Ryoyu Kobayashiego, który w tym sezonie pokazał się z dość zaskakującej strony.
Kacper Tomasiak oczami fanów. Mnóstwo śmiechu
"Dla mnie wywarem, a w tym przypadku chyba bardziej esencją Kacpra Tomasiaka są te odpowiedzi na pytania. Jedyny w swoim rodzaju", "Kacper Tomasiak to jest definicja niskiego kortyzolu. Najlepszy wywiad ze skoczkiem od czasu słynnej rozmowy z Ryoyu Kobayashim", "Chciałbym zobaczyć debatę Ryoyu - Tomasiak", "Czy Kacper Tomasiak ma czasem jakieś myśli?" - pisali fani zawodnika na portalu X, nawiązując do opublikowanego wywiadu.
"Ogółem Tomasiak to jest turbo nieciekawa osoba do rozmowy - nie ma kompletnie nic ciekawego do powiedzenia (uwielbiam go). Dla dziennikarza to w ogóle musi być koszmar - prowadzić wywiad z kimś takim, a ja się zmęczyłam czytając. Nawet we wpisie to widać, tylko jakie dziennikarz zadał pytania, bo odpowiedź z grubsza wszędzie taka sama: nie wiem, nie zastanawiałem się nad tym" - zauważyła jedna z użytkowniczek.
Widać jednak było, że niemal wszyscy odnoszą się do Tomasiaka z dużą sympatią. Niektórzy prosili nawet wprost, żeby się nie zmieniał, inni machali ręką i twierdzili, że jeszcze się wyrobi. Skoczek ma jeszcze mnóstwo czasu na to, by podszkolić się w występach medialnych. Na razie najważniejszy dla niego jest wciąż sport.












