Reklama

Reklama

Justyna Żyła szczerze opowiedziała o trudach życia. Zdarzało się płakać w poduszkę

Justyna Żyła udzieliła pierwszego, po dłuższym czasie, wywiadu, w którym opowiedziała o tym, jak wygląda teraz jej życie. Po wielu latach małżeństwa rozwiodła się z Piotrem i wraz z dziećmi mieszka w domu w Wiśle. Ma sporo na głowie: sama kosi trawę, skręca meble, pierze, sprząta, gotuje, odśnieża podjazd, a do tego dochodzą obowiązki rodzicielskie i praca zawodowa. Wcale nie jest łatwo. Zwłaszcza, jeśli dołożymy do tego hejt, z którym kobieta swego czasu mierzyła się. Była żona skoczka narciarskiego przyznała, że czasem nerwy puszczały i wypłakiwała się w poduszkę.

Piotr i Justyna wspólne życie zaczęli, gdy oboje byli bardzo młodzi - mieli po 19 lat. Pobrali się w 2006 roku, a kilka miesięcy po ślubie na świecie pojawił się ich syn, 14-letni dziś Jakub. 5 lat później Żyłowie zostali rodzicami po raz kolejny, kiedy to urodziła się Karolina.

O ich małżeństwie zrobiło się w mediach naprawdę głośno kilka lat temu, kiedy to Justyna opublikowała na Instagramie serię wpisów, w których kreowała negatywny obraz męża. Przekonywała, że Piotr zostawił ją dla kochanki i że przestał interesować się dziećmi. Skoczek w końcu odniósł się do sprawy. Publicznie oświadczył, że jego związek z Justyną rozpadł się już dawno i że nie przyczyniła się do tego inna kobieta. A dobro dzieci jest dla niego priorytetem.

Reklama

Ostatecznie para rozwiodła się za porozumieniem stron w listopadzie 2018 roku.

Justyna Żyła mieszka z dziećmi w domu w Wiśle. Jak sobie radzi?

Po rozwodzie Justyna zachowała wybudowany w 2015 roku dom w Wiśle, w którym mieszka wraz z Jakubem i Karoliną do dziś. Jest tam obszerny, jasny salon z kuchnią, kilka pokoi i taras, z którego rozciąga się widok na piękną panoramę oraz wielki ogród.

Po rozstaniu z mężem Żyła początkowo rozgościła się w świecie show-biznesu. Bywała na salonach, wzięła udział w sesji zdjęciowej do "Playboy'a" i wystąpiła w hicie Polsatu, "Dancing with the stars. Taniec z gwiazdami". W najnowszym wywiadzie z przedstawicielem Fansi przyznała, że była to dla niej niezwykła przygoda.

Teraz zawodowo zajmuje się czymś zupełnie innym. Pracuje w jednej z wiślańskich cukierni, co pochłania sporo jej energii. Jak sama przyznaje, jej dzień pracy trwa 12 godzin. W cukierni jest zwykle od 5 do 17, czasem dłużej, co drugi dzień. Resztę czasu stara się poświęcić dzieciom.

Daje sobie radę, choć bez męża u boku nie jest jej łatwo. Ma na głowie mnóstwo rodzicielskich i domowych obowiązków. To ona kosi trawę, skręca meble, pierze, sprząta, gotuje i odśnieża podjazd. Zresztą z tym ostatnim związane jest jej małe marzenie. Zapytana o to, jaki prezent chciałaby dostać od św. Mikołaja, odparła, że "gdy napada śnieg, ktoś odśnieżał jej podjazd, żeby zawsze mogła dojechać do szkoły z dziećmi i do pracy".

Piotr i Justyna Żyłowie dzielą się opieką nad dziećmi

U Żyłów powoli rozpoczynają się przygotowania do najbliższych świąt Bożego Narodzenia. I nie jest tu mowa o ubieraniu choinki czy planowaniu wigilijnych potraw. Odkąd Justyna i Piotr nie są już małżeństwem i nie mieszkają razem, co roku muszą ustalać, w jaki sposób będzie wyglądał świąteczny czas ich dzieci.

Była żona skoczka zasygnalizowała, że Jakub i Karolina spotykają się z ojcem. Co ciekawe, gdy syna i córki nie ma w domu, Justyna wcale nie odpoczywa w typowy sposób. Wykorzystuje te momenty na zupełnie coś innego.

Justyna Żyła otworzy restaurację?

Justyna jest aktualnie pracownicą w cukierni, ale nie ukrywa, że marzy o własnym biznesie. Jednak jest realistką. Wie, że sprawa nie jest prosta. Chciałaby otworzyć restaurację, choć nie stawia tego jako życiowego priorytetu.

Gotowanie to jej wielka pasja, czego wyraz daje na swoim profilu na Instagramie. Publikuje tam różne przepisy kulinarne i zdjęcia przyrządzanych przez nią potraw. Swego czasu udostępniała też nagrania z gotowaniem "na żywo". A teraz wydała e-booka z różnymi góralskimi recepturami.

Jak sama wspomniała, miłością do gotowania zaraziła się jeszcze za czasów nastoletnich. Jej rodzice byli bardzo zapracowani, więc często to ona przygotowywała posiłki dla rodziny.

Była żona Piotra Żyły przyznaje: Zdarzało się jej płakać w poduszkę

Kobieta przyznała, że bywały trudne chwile zwątpienia i smutku. Justyna Żyła musiała mierzyć się z wieloma krytycznymi, wręcz nieraz hejterskimi, komentarzami. Niestety, ta sytuacja odbiła się nie tylko na niej.

Rozwód w atmosferze skandalu, nieprzychylność ze strony wielu ludzi, konieczność przystosowania się do nowego życia, po latach spędzonych u boku męża. To jej nie złamało, ale nadszarpnęło nerwy.

JUSTYNA ŻYŁA MA KŁOPOTY WYCHOWAWCZE Z CÓRKĄ. NAWIĄZAŁA DO PIOTRA ŻYŁY

SYN PIOTRA ŻYŁY MA ZA SOBĄ WYJĄTKOWY DZIEŃ. "TO BYŁA PIĘKNA UROCZYSTOŚĆ"
BYŁA ŻONA PIOTRA ŻYŁY SKOMENTOWAŁA POST Z JEGO UDZIAŁEM
KP

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje