Justyna Kowalczyk zwróciła się do zmarłego męża. Te słowa chwytają za serce
18 maja w mediach gruchnęła wieść o nagłej i niespodziewanej śmierci Kacpra Tekieliego. Znany polski alpinista zginął podczas zejścia z góry Jungfrau i osierocił synka Hugo, którego od tamtej pory samotnie wychowuje Justyna Kowalczyk-Tekieli. Była biegaczka narciarska regularnie publikuje teraz wpisy, w których nawiązuje do ogromnej tragedii, jaka przytrafiła się jej rodzinie. Kobieta dodała ostatnio na Insta Stories zdjęcie z gór, jednak uwagę przykuło nie sama fotka, a utwór, jaki dołączyła do niej 40-latka.

Justyna Kowalczyk-Tekieli przez wiele lat zachwycała na arenach międzynarodowych, odnosząc sukcesy w biegach narciarskich jako reprezentantka naszego kraju. Utytułowana biegaczka narciarska po wielu latach sportowej kariery przeszła jednak na emeryturę i postanowiła skupić się w pełni na życiu prywatnym. Od tamtej pory w jej życiu wiele się działo. Najpierw w 2020 roku stanęła na ślubnym kobiercu z Kacprem Tekielim, a rok później wraz z ukochanym powitała na świecie pierwsze dziecko - synka Hugo.
W ostatnich latach alpinista i była biegaczka narciarska starali się jak mogli, by zarazić swoją pociechę miłością do aktywności fizycznej. Regularnie zabierali chłopca na wycieczki w góry, a rodzinnymi fotkami chwalili się w mediach społecznościowych. Niestety, ich szczęście nie trwało długo.
Koszmarne wieści z Himalajów. Nie żyje Polak. Zginął schodząc ze szczytu
Justyna Kowalczyk-Tekieli wciąż opłakuje śmierć ukochanego
18 maja 2023 roku w mediach pojawiła się informacja o tragicznej śmierci Kacpra Tekieliego. Mężczyzna zginął w trakcie realizacji swojego projektu - marzył bowiem o zdobyciu wszystkich czterotysięczników w Alpach. Po udanym dotarciu na szczyt Jungfrau, alpinista rozpoczął drogę powrotną. Niestety, 17 maja podczas zejścia z góry 38-latek trafił na lawinę. Jego ciało odnaleziono dopiero kolejnego dnia, a ceremonia pogrzebowa odbyła się w Gdańsku 30 maja.
Skocznia w Wiśle nieczynna. Co dalej z obiektem? "Brak PŚ to byłby skandal"
Justyna Kowalczyk-Tekieli przez ostatnie tygodnie na swój sposób przeżywała żałobę po zmarłym małżonku. Kobieta większość czasu spędza teraz spacerując po górach, od czasu do czasu dzieląc się swoimi przemyśleniami w mediach społecznościowych. Teraz 40-latka opublikowała na Insta Stories kolejne zdjęcie z wyprawy. Tym razem uwagę zwróciła jednak nie fotka, a piosenka, którą Kowalczyk-Tekieli dołączyła do wpisu. Fragment, którego użyła w swoim wpisie sportsmenka chwyta za serce.
Jestem dużą, dużą dziewczyną żyjącą w wielkim, wielkim świecie. Nie będzie to wielka, wielka rzecz, jeśli mnie opuścisz, ale naprawdę, naprawdę czuję, że naprawdę, naprawdę będę tęsknić za Tobą. (...) Teraz na dworze pada i łzy spływają mi po policzkach. Dlaczego to wszystko musiało się zdarzyć? Dlaczego to wszystko musiało się skończyć? (...) Ramiona, którymi mnie obejmujesz, są ciepłe jak ogień, ale kiedy otwieram oczy, Ciebie już nie ma

PZN nie chciał współpracować z Apoloniuszem Tajnerem. Nowe zajęcie byłego szefa związku










![Liga Narodów: Japonia wygrywa z Belgią w Osace bez straty seta [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000N2AZFRMVK79OM-C401.webp)

